W najbliższą niedzielę we wszystkich kościołach zostanie odczytany list Prezydium Konferencji Episkopatu Polski w sprawie „ochrony życia nienarodzonych”. Hierarchowie zwracają się do parlamentarzystów o podjęcie inicjatywy ustawodawczej na rzecz pomocy rodzicom dzieci - chorych, niepełnosprawnych, a także poczętych w wyniku gwałtu. Według biskupów, obecna ustawa antyaborcyjna jest nie do zaakceptowania przez katolików.

Pisowski projekt brutalnie zaostrza ustawę aborcyjną

Obecne prawo aborcyjne jest bardzo restryktywne w porównaniu z europejskimi rozwiązaniami legislacyjnymi kwestii aborcji. Usunięcie ciąży jest dopuszczalne jedynie w trzech wypadkach: zagrożenia życia matki, nieodwracalnego lub genetycznego uszkodzenia płodu i gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego. Obecna ustawa pozwala ukarać wyłącznie osobę dokonującą usunięcia ciąży lub podżegającą do aborcji. Kobiety poddające się aborcji nie mogą zostać ukarane.

Pisowski projekt nowelizacji ustawy dopuszcza aborcję tylko w sytuacji zagrożenia życia kobiety. To, co decyduje o jego brutalnym charakterze, jest potraktowanie aborcji jako czynu zabicia drugiego człowieka, za który groziłaby kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Trudno zrozumieć postulat radykalnej penalizacji praktyk aborcyjnych w odniesieniu do zgwałconych kobiet.

Episkopat sugeruje, że rządy Prawa i Sprawiedliwości zakończą się rychło

Nagłe rozpoczęcie antyaborcyjnej kampanii przez biskupów wywoła w Polsce wojnę filozoficzno-światopoglądową. W kontekście oskarżeń Kościoła katolickiego o współdziałanie w chronieniu przestępców seksualnych wśród księży, polscy hierarchowie igrają z ogniem. Chcą bowiem karać zgwałcone kobiety za to, że godzą się na zabieg aborcji, chroniąc jednocześnie księży-pedofilów.

Kościół znany jest z wyrafinowanych działań, służących realizacji celów ideologicznych. List Prezydium Konferencji Episkopatu Polski jednak nie ujawnia kościelnej sofistyki. Jest on wyrazem siermiężnego pośpiechu, który spowoduje bardzo ostre protesty wśród radykalnych feministek. Kościół będzie musiał liczyć się z pożarami swoich domów parafialnych. Mając świadomość takich konsekwencji, dlaczego biskupi śpieszą się?

Czy Episkopat proponuje antypisowskiej opozycji "deal"?

Pośpiech purpuratów w kwestii przeforsowania w Sejmie brutalnej ustawy antyaborcyjnej można tłumaczyć tym, że według watykańskich scenariuszy rządy #PiS nie potrwają długo. Nie jest więc wykluczone to, że Episkopat w zamian za uchwalenie ustawy antyaborcyjnej wesprze siły polityczne zmierzające do odsunięcia Szydło i Dudy od władzy. Oznaczałoby to, że hierarchowie katoliccy wysyłają do PO, Nowoczesnej.PL oraz KOD sygnał sugerujący, że jeśli powstrzymają środowiska feministyczne od ostrych reakcji - to poprą swoim przyzwoleniem wysiłki ku obaleniu obecnej władzy politycznej w Polsce.

List biskupów można więc traktować jako odpowiedź na list lidera KOD, Kijowskiego, przesłany metropolicie warszawskiemu kard. Nyczowi. Jeśli KOD nie będzie organizował proaborcyjnych wieców i marszów, to Episkopat nie będzie miał nic przeciwko obaleniu rządu.

Czy Kaczyński podejmie grę?

Aborcyjna awantura osłabi poparcie dla PiS. Przeforsowanie ustawy dopuszczającej traktowanie kobiet dokonujących aborcji jako morderczyń, spowoduje utratę poparcia dla PiS rzędu około 40%. Sondaże szybko wychwycą ten proces. Na fali utraty elektoratu przez PiS, pojawi się społeczne parcie – wzmacniane ostrymi protestami feministek - na przyspieszone wybory parlamentarne. Kaczyński będzie miał wówczas do dyspozycji tylko jeden scenariusz: wprowadzenie stanu wyjątkowego. Próba wyprowadzenia wojska i policji na ulice polskich miast może jednak zakończyć się odwrotnym do zamierzonego skutkiem. Generałowie mogą odmówić wykonania rozkazów Szydło i Dudy, zasłaniając się umowami z NATO

Źródło: tokom.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#kościół #Jarosław Kaczyński