Jestem ojcem ośmiolatka. Jeszcze rok temu sytuacja dotyczyła mnie bezpośrednio. Teraz także mnie interesuje. Według mojej najlepszej wiedzy jest tak, że w tym roku dziecko 6-letnie można posłać do zerówki albo do pierwszej klasy. Jest wybór. Przez lata obowiązek szkolny dotyczył dzieci siedmioletnich. Potem sytuacja zmieniła się i do szkoły poszły już sześciolatki. Teraz prawo zmieniło się po raz kolejny i sytuacja nieco się skomplikowała.

Pytania i wątpliwości

Czy są miejsca w przedszkolach, do których mają trafiać dzieci, których rodzice nie zdecydowali się na posłanie ich do szkoły? Czy warto dalej posyłać sześciolatki do szkoły? Czym rodzice mają się kierować, dokonując wyboru? Jakie zdanie o powstałej sytuacji mają  rodzice?

Ustawę o systemie oświaty znowelizowano. Nowe przepisy  weszły w życie 23 stycznia 2016 tego roku i tym samym przywrócono obowiązek szkolny dla dzieci 7-letnich. Obowiązek rocznego przygotowania przedszkolnego ponownie dotyczy dopiero dzieci 6-letnich. Rodzice zyskali wybór i mogą teraz posłać dziecko do przedszkola, do specjalnie utworzonej tam grupy, mogą też umieścić pociechę w grupie przedszkolnej przy szkole podstawowej. W skrócie: 6-letnie dziecko może iść do pierwszej klasy albo do zerówki.

Grupy "zerówkowe"

W pierwszej klasie szkoły podstawowej naukę muszą teraz kontynuować dzieci urodzone w 2009 roku. Także te urodzone w I połowie roku 2008, które w obecnym roku szkolnym uczęszczają do drugiej klasy szkoły podstawowej.

Ta nowa, niejednoznaczna sytuacja zrodziła wiele pytań i wątpliwości. Na przykład takie, które dotyczą niektórych 6-latków. Okazuje się, że mogą one odbierać miejsca w przedszkolach 3-latkom. Stałoby się tak wtedy, gdyby grupy "zerówkowe" utworzone zostały w przedszkolach.

Zachodzi też obawa, że niektórzy nauczyciele szkół podstawowych stracą pracę. Jak wygląda sytuacja w samych szkołach i czy są one w stanie zapewnić ogółowi 6-latków naukę w oddziałach przedszkolnych? Nie wiadomo także, jaka będzie liczba rodziców, którzy  zdecydują o kontynuacji przez dziecko edukacji w pierwszych klasach szkół podstawowych?

Najważniejsze jest dziecko

Rodzice dzieci, których te zmiany dotyczą, mają wiele obaw. Niektórzy chcą zostawić swoje dzieci w przedszkolach. Rodzice nie wiedzą, czy będzie taka możliwość.

Wiadomo, że najważniejsze jest dobro dziecka. Ale co to w tych konkretnych przypadkach oznacza? Rodzice muszą mieć pewność, że placówki, do których poślą dziecko będą w odpowiednim stopniu przygotowane do zaspokojenia potrzeb dziecka. Odziały muszą być wszechstronnie dostosowane: pod względem technicznym, a także jeśli chodzi o merytoryczne przygotowanie personelu. Niektóre dzieci pozostaną w znajomych strukturach, tam na pewno się odnajdą i będą się czuć dobrze.

Nauczyciele przedszkolni, którzy do tej pory z dziećmi pracowali, znają najlepiej ich potrzeby. Znają ich niedociągnięcia jeśli chodzi o opanowanie podstawy programowej. Art. 14 ust. 3 Ustawy o systemie oświaty pozostawia rodzicom możliwość wyboru, dlatego rodzice, którzy biorą pod uwagę powyższe - poślą dziecko do grupy przedszkolnej.

Decyzja dyrektora, wójta czy burmistrza?

Dyrektor konkretnej placówki zdecyduje, czy w danym przedszkolu powstanie zerówka. Rodzice zastanawiają się, czy mogą mieć jakikolwiek wpływ na decyzję dyrekcji. Większość z nich może przecież chcieć, aby taki oddział powstał. Zachodzi możliwość, że rodzice będą chcieli, by oddział powstał a dyrekcja będzie takiemu pomysłowi przychylna. Jednak ostateczną decyzję będzie podejmował burmistrz lub wójt gminy

Pytani o zdanie rodzice twierdzą, że przy podejmowaniu decyzji kierować się będą opinią psychologa, ale zamierzają ponadto skonsultować się z rodzicami 6-latków, które poszły do pierwszych klas rok wcześniej. Wskazane jest też monitorowanie stanu szkół podstawowych, do których miałyby pójść dzieci. Jednak najważniejsza jest właściwa ocena możliwości danego dziecka.

Źródło PAP

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #szkoła #społeczeństwo