Wielki Post w Kościele katolickim jest okresem wyjątkowym. Te 40 dni to czas nawracania i pokuty, które mają przygotować na Zmartwychwstanie Chrystusa. Jest to też szansa, którą daje kalendarz liturgiczny, na zwolnienie tempa i zwrócenie się ku Bogu. Powrót do tradycyjnych praktyk pokutnych, czyli postu, modlitwy i jałmużny, z pewnością pomoże w owocnym przeżywaniu kolejnych tygodni.

Na kolanach

Jednym z ważniejszych elementów życia duchowego każdego chrześcijanina jest modlitwa. Jako że zbliżający się okres sprzyja zadumie i wyciszeniu, to regularne spotkania ze Stwórcą są jego ważnym elementem. Recepta na codzienną modlitwę? Skutecznym i praktykowanym w rozbudowanej formie przez kler sposobem jest brewiarz. Liturgia Godzin dla świeckich składa się z 3 części: jutrzni odmawianej rano, nieszporów - wieczorem i komplety - przed zaśnięciem. W każdej z trzech części znajdziemy psalmy, czytania i antyfony pochodzące z Pisma Świętego. Kolejną zaletą brewiarza dla świeckich jest fakt, że wszystko zajmuje modlącemu się łącznie nie więcej niż pół godziny, do tego przy tej formie pobożności nie możemy narzekać na nudę! Każdy dzień to inne treści zawarte w 4-tygodniowym cyklu. 

Memento mori

Okres wielkopostny to czas refleksji nad przemijaniem. Właśnie w ten kontekst wpisuje się praktyka umartwiania i nie chodzi tu bynajmniej o zachowania autodestrukcyjne! 40 dni wyrzeczeń nawiązuje do postu Chrystusa na pustyni. To właśnie w Nowym Testamencie znajdziemy klucz do zrozumienia wagi poświęceń w życiu chrześcijanina :„A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód” (Mt 4, 2). Ten fragment pokazuje nam, że w życiu potrzebny jest okres wyrzeczeń, by poczuć autentyczne pragnienie zwrócenia się ku Bogu. Post w formie rezygnacji z przyjemności czy podjęcia się wyzwania zmienia nasze spojrzenie na świat. Zaczynamy dostrzegać, jak życie doczesne przysłania nam to, co jest najważniejsze. Oczyszczenie, które przychodzi wraz z długotrwałym postem, pozwala znaleźć najprostszą drogę do Boga.

Kochaj bliźniego swego

Ostatnią i najczęściej zapominaną praktyką pokutną jest jałmużna. To właśnie dzięki uczynkom miłosierdzia względem bliźnich możemy przetestować, jak nasza wiara przekłada się na życie codzienne. Czy jesteśmy w stanie dostrzec w potrzebującym Chrystusa? Czy dzięki modlitwie i sakramentom staliśmy się pokornymi głosicielami Dobrej Nowiny? Jedynym sposobem na weryfikację jest realne zaangażowanie się w pomoc tym, którzy szczególnie jej potrzebują. Może to być wsparcie materialne, choć poświęcenie naszego czasu i energii innym jest szczególnie cenne i budujące. Modlitwa i post zwracają nasze serca ku Bogu, jałmużna to przypomnienie, że na drodze do zbawienia możemy spotkać bliźniego w potrzebie. 

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #religia #katolicyzm #kościół