Dokładnie 10 lutego rozpoczyna się Wielki Post. Wraz ze Środą Popielcową Kościół Katolicki wchodzi w wyjątkowy okres oczekiwania na Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Jest to czas postu, jałmużny i modlitwy, pora pokuty i nawrócenia. Jak w takim razie podczas tych kilku tygodni skupienia mają się odnaleźć niekatolicy czy osoby niewierzące? Jednym z dobrych sposobów jest włączenie się w tradycję postanowień wielkopostnych. Choć obiecywanie sobie wiele po Sylwestrze wiąże się często z niedotrzymaniem postanowień, to sam Wielki Post ma zaledwie 40 dni (plus niedziele), więc realizacja planów powinna być zdecydowanie bardziej realna. 

Suche dni

Post znaczy tyle, co odmawianie sobie czegoś przyjemnego i nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o jedzenie. Oczywiście, możemy zrezygnować ze słodyczy, alkoholu czy kawy, ale nie jest to jedyna opcja. Pomyślmy o czymś, z czym rozstać nam się najtrudniej, może to być też coś, do czego jesteśmy zbyt przywiązani. Jedni na ten wyjątkowy czas uciekają z Facebooka, inni nie podchodzą do laptopa, żegnają się z ukochanymi serialami czy rezygnują z hucznych imprez. Jest to idealny sposób na poradzenie sobie z niezdrowymi nawykami czy używkami. Nagle może się okazać, że odmawianie sobie czegoś, co wcześniej było nieodłącznym elementem naszej codzienności, ma same plusy. Więcej wolnego czasu, telewizor zamieniony na książki, smuklejsza sylwetka po odstawieniu cukru czy spore oszczędności po okresie abstynencji. Ty wybierasz!

Daj coś od siebie

Najrzadziej praktykowanym uczynkiem pokutnym jest jałmużna. W dosłownym rozumieniu chodzi tutaj o datek dla potrzebujących, jednak sama interpretacja tej wielkopostnej praktyki jest dość dowolna. Nasz akt miłosierdzia ma być owocem bezinteresownej miłości i troski o potrzebujących. Możemy więc oddać ubrania, które zalegają w naszych szafach, zaangażować się w konkretny projekt jako wolontariusz, regularnie przekazywać małe sumy na szczytny cel lub po prostu poświęcić komuś swój czas i uwagę, zwłaszcza jeśli jesteśmy wyjątkowo zabiegani. Takie poświęcenia są przecież najbardziej budujące, a wariantów jest całe mnóstwo.

Czas zadumy

Ostatnią praktyką pokutną jest modlitwa. Mam nadzieję, że w tym momencie niewierzący nie odchodzą od monitorów, ponieważ nie ma się czego bać. Wielki Post to czas refleksji. Nie musimy być członkami kółka różańcowego, czy medytującymi co rano joginami, by poświęcić ten zaledwie 40-dniowy okres na wyciszenie. Jak to zrobić? Możemy zacząć od dziennika, w którym będziemy zapisywać co wieczór rozmyślania, dobrym pomysłem jest też pisanie wierszy do szuflady, jeśli drzemie w nas dusza artysty. W zadumie może nam pomóc rezygnacja z głośnej muzyki lub szalonych imprez. Przerzucenie się na te kilka tygodni z muzyki tanecznej czy rockowej na bardziej subtelne dźwięki muzyki klasycznej z pewnością pozwoli pozbierać dawno niepoukładane myśli.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #religia #kościół #tradycja