Można rzecz jasna różnie oceniać postać Romana Dmowskiego. Różne też były koleje losu i zakręty założonego przezeń ruchu społeczno-politycznego. Z wielu względów, w tym również z powodu błędów popełnionych przez narodowców (a błędów nie popełnia tylko ten, co nic nie robi) wielu Polaków uznaje za największego naszego bohatera Józefa Piłsudskiego. Jednak nikt, kto myśli i czuje po polsku nie może pozostać obojętny wobec tych słów:

„Jestem Polakiem więc mam obowiązki polskie”

„Jestem Polakiem - to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy. [...] Jestem Polakiem - to znaczy, że należę do narodu polskiego na całym jego obszarze i przez cały czas jego istnienia zarówno dziś, jak w wiekach ubiegłych i w przyszłości; to znaczy, że czuję swą ścisłą łączność z całą Polską: z dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie, bądź cieszy się strzępami swobód narodowych, bądź pracuje i walczy, bądź gnuśnieje w bezczynności bądź w ciemności swej nie ma nawet poczucia narodowego istnienia [...]. Wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na naród za to co jest w nim marne.”

(„Myśli nowoczesnego Polaka” – 1904 (fragment), http://www.romandmowski.pl)

 

Te słowa nic do dzisiaj nie straciły na swojej aktualności. Dotykają do żywego – w dodatnim znaczeniu. Ich powtarzanie sobie oczyści z brudu podłości i nikczemności każdą polską duszę. Tak! Jestem dumny z tego, co w Polsce wielkie i to mnie pobudza do wysiłku, by przedstawiać to obcym. Jestem przybity tym, jak się nieraz zachowują moi rodacy za granicą i tuż pod moimi oknami. Kiedy nam to wytykają, milczę w pokorze i ... Wciąż nie przestaję myśleć o tym jak to zmienić.

Niemcy – naród o kluczowym znaczeniu dla Europy i nasz najbliższy sąsiad

Przedstawiłem już argumentację polityczną, dotyczącą podobieństw straszliwej sytuacji wokół Polski sprzed około stu lat oraz obecnej. Oto jednak bardzo mało znane, nawet wśród narodowców, słowa pana Romana: „Czy chcemy zniszczenia Niemiec? – Nie. Byłoby to niszczenie cywilizacji europejskiej, która jest wspólnym dobrem całej Europy. (…) Pracowałem całe życie przeciw Niemcom, bo chciałem, żeby Polska żyła, zaś niemiecka polityka za cel sobie postawiła jej zgubę. Myliłby się wszakże ten, kto by sądził, że kieruje mną jakaś ślepa nienawiść do Niemców [...] Byłbym szczęśliwy, gdyby stosunki wzajemne między nami a Niemcami mogły być zdrowymi stosunkami sąsiedzkimi, opartymi na wzajemnym szacunku, który by umożliwiał współdziałanie tam, gdzie to jest potrzebne. Niestety obawiam się, że wiele jeszcze czasu upłynie zanim do takich stosunków dojdzie. Do głębi niezdrowa psychologia narodu niemieckiego w stosunku do Polski przez długi czas jeszcze będzie źródłem nieubłaganej walki i straty sił, zarówno polskich, jak niemieckich, które by mogły być użyte na wielką pracę cywilizacyjną obu narodów.”

(Roman Dmowski – Wikicytaty)

 

To, o czym pisał Dmowski, urodzony w 1864, było okropną rzeczywistością jego czasów. Czasów, w których spełniło się proroctwo (notabene: Sasa, który płakał gorzkimi łzami nad klęską naszych powstań) Ryszarda Wagnera. Proroctwo Pierścienia Nibelungów – nienasycona chciwość cudzych dóbr, bezgraniczne pożądanie potęgi i władzy, prowadzące do samozniszczenia. Drezno, w którym Wagner nadstawiał pierś pod pruskie kule, spłonęło jak Walhalla ... i jak Warszawa.

 

Brzydko by skłamał ten, kto by twierdził, że przeciętny, uczciwy Niemiec nie wyciągnął z tego właściwych wniosków. On przyzna dziś z żalem, że gdyby w 1848 zwyciężyła demokratyczna rewolucja, której bojownicy pod czarno-czerwono-złotą flagą uwolnili w Berlinie z więzienia czekających na śmierć Polaków, #Niemcy uniknęłyby katastrofy. Katastrofy, do której doprowadziła polityka pruska. Noc zaborów trwałaby wtedy dla naszego narodu 70 lat krócej! Dlatego dziś, w obliczu szaleństwa Angeli Merkel, trzeba stanąć ramię w ramię z normalnymi Niemcami. W walce o suwerenność i ocalenie Niemiec i Polski. #Wielka polityka #Ruch Kukiza