Brytyjski dziennik „The Daily Telegraph” dotarł do stenogramu z posiedzenia Komisji Europejskiej, z którego możemy się dowiedzieć, jak unijni biurokraci podchodzą do napadów na tle seksualnym, do jakich doszło w noc sylwestrową w wielu niemieckich (i nie tylko niemieckich) miastach. Jeżeli ktoś sądzi, że główną troską urzędników Unii Europejskiej jest to, jak ochronić Europejki przed gwałtami i molestowaniem ze strony islamskich imigrantów, to jest w grubym błędzie. Nic z tych rzeczy. Tym, co najbardziej zajmuje eurokratów, jest chęć takiego urobienia europejskiej opinii publicznej, aby Europejczycy nie odnosili się z niechęcią do imigrantów, których nowa fala już czeka, by wraz z nadejściem wiosny zalać nasz kontynent.

Eurokraci „głosem rozsądku”

Według urzędników z otoczenia przewodniczącego Komisji Europejskiej, Jeana Claude’a Junckera, ataki seksualne, do jakich w noc sylwestrową doszło w Kolonii i innych niemieckich miastach, to jedynie „kwestia porządku publicznego” i nie mają one nic wspólnego z kryzysem imigracyjnym. Tak na przykład uważa Frans Timmermans (zastępca Junckera i jeden z jego najbliższych współpracowników), który Polakom dał się poznać, jako nieprzejednany krytyk posunięć rządu premier Beaty Szydło. Z dalszej części stenogramu wynika, że #Komisja Europejska zamierza – jakkolwiek komicznie by to nie brzmiało – być „głosem rozsądku” i będzie wskazywać opinii publicznej, że napady na kobiety „nie łączą się w żaden sposób” z napływem islamskich imigrantów na nasz kontynent. Z zapisu dyskusji członków Komisji możemy się ponadto dowiedzieć, że europejscy biurokraci bardzo boją się wzrostu nastrojów „ksenofobicznych” na naszym kontynencie. Lawinowy wzrost napadów na tle seksualnym najwyraźniej nie spędza im snu z powiek. 

Juncker wściekły na kraje Europy Środkowej

W czasie dyskusji dostało się też Europie Środkowej. Jean Claude Juncker nie ukrywał irytacji na kraje naszego regionu, które konsekwentnie sprzeciwiają się przymusowemu podziałowi imigrantów pomiędzy państwa członkowskie Unii, forsowanemu przez Komisję Europejską. Wydarzenia z nocy sylwestrowej jedynie utwierdzają przywódców środkowoeuropejskich w tej postawie. Przykładem jest tutaj premier Słowacji, Robert Fico, który po atakach w Kolonii stwierdził, że nie przyjmie żadnych imigrantów, ponieważ nie potrafią się oni integrować i mają inne od europejskiego podejście do kobiet.

źródło: telegraph.co.uk

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Unia Europejska