#Lech Wałęsa, podobnie jak bohater "Procesu" Franza Kafki - Józef K. - może czuć się zewsząd osaczony. Trudno gdziekolwiek znaleźć wyważone wypowiedzi na temat nowych materiałów, dotyczących jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. W przeważającej większości są to twarde, zdecydowane stanowiska, które albo skazują bez wyroku Lecha Wałęsę, albo go bronią.

"Jestem za, a nawet przeciw"

Jestem za tym, żeby Lech Wałęsa zdecydowanie przyznał się do współpracy w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych z SB. Zwołał konferencję prasową i powiedział: Tak. Miałem kontakty z SB w latach siedemdziesiątych. Przyjmowałem lub nie przyjmowałem korzyści majątkowych. Informacje, które przekazywałem, nie przekładały się na działania SB lub nie przekazywałem żadnych informacji. Nikt przeze mnie nie ucierpiał (albo: Kilka osób ucierpiało). Kontakty z SB podjąłem w okolicznościach... Lechu! Zakończ to, bez względu na to, czy jesteś, czy nie jesteś Bolkiem, bo ci ludzie zaszczują Cię i jeszcze zrobią z Ciebie żołnierza Wehrmachtu, choć urodziłeś się dopiero w 1943 roku. Wiesz dobrze, że w kraju nad Wisłą jest wszystko możliwe.

Jestem przeciw takiej swobodzie wypowiedzi pod adresem Lecha Wałęsy. To niedopuszczalne, żeby ktokolwiek mógł tak szargać imię byłego Prezydenta RP. Jak można ferować wyroki bez stuprocentowych dowodów. Polska przypadłość jest niestety taka. Jak ktoś jest z takiego czy innego powodu nielubiany, to zamiast w cywilizowany sposób go osądzić, trzeba go od razu powiesić. Na to zgody nie ma!

"Nie chcem" ale muszem"

Nie chciałem już nigdy, po ostatnim moim felietonie o Lechu Wałęsie, wracać do tego tematu. Jednak wczorajszy dzień do tego mnie zmusił. To, że ludzie skaczą sobie do gardeł na forach, to, że dochodzi do wymiany zdań w domach i pracy - nie dziwi mnie wcale. Dlaczego? Otóż dlatego, że środki masowego przekazu robią ludziom breję z mózgu. Na palcach jednej ręki można policzyć wyważone wypowiedzi liczących się postaci tego kraju. Do licha! Czy tym ludziom naprawdę zależy tylko na tym, żeby zniszczyć ostatnie resztki normalności i przyzwoitości?

"Ja nie o take Polske walczyłem!"

Ja z kolei nie taką Polskę sobie wyobrażałem, bo byłem zbyt młody, żeby o nią wówczas walczyć. Polska po 1989 roku nigdy nie była doskonała, ale taka też nie mogła być. To wielki i specyficzny kraj ze względu na swoją historię, ze względu na tradycje i mentalność narodową. Dlatego trudno go porównać do któregokolwiek innego kraju z byłego bloku wschodniego. Minęło ponad dwadzieścia pięć lat od zmiany ustroju i widocznie te dwie i pół dekady to za mało, żeby stać się dojrzałym demokratycznym społeczeństwem.

Lech Wałęsa ma teraz tylko dwa wyjścia: albo się przyznać i tym samym skierować ponownie uwagę społeczeństwa na obiecane w wyborach projekty, albo udowodnić, że jest niewinny i także skierować uwagę wyborców na obiecane polepszenie życia codziennego obywateli.

Tego, co dokonał Lech Wałęsa razem ze swoimi współpracownikami i milionami ludzi w Polsce w latach osiemdziesiątych, nikt jemu i im wszystkim nie zabierze. Nawet wówczas, gdyby postanowiono wymazać te dokonania z podręczników do historii.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.