Projekt Rodzina 500 Plus jest niekonstytucyjny, gdyż dyskryminuje kilka milionów obywateli. Nauczycielka samotnie wychowująca dziecko nie otrzyma miesięcznego wsparcia w wysokości 500 zł. na swoją pociechę, podczas gdy pisowski milioner, wicepremier Morawiecki, będzie mógł cieszyć się kwotą 1500 zł. na trójkę z czwórki swoich potomków. #Platforma Obywatelska postanowiła więc złożyć w Sejmie swój projekt, zgodnie z którym państwo ma obdarować miesięczną kwotą 500 zł. każde dziecko.

W co gra PiS?

Dlaczego #PiS upiera się przy swoim dyskryminacyjnym projekcie? Jeśli w lipcu 2016 roku ruszą wypłaty dodatków socjalnych dla rodziców posiadających więcej niż jedno dziecko i potrwają one kilka miesięcy, to sytuacja polityczna w Polsce stanie się nadzwyczaj napięta. Wdrożenie pisowskiego projektu doprowadzi do głębokiego podziału społecznego na dzieci lepszego i gorszego sortu. PiS straci znaczącą część swojego poparcia społecznego. W umysłach milionów obywateli partia Kaczyńskiego zacznie wzbudzać uczucie agresywnej nienawiści. Scenariusz przyspieszonych wyborów samorządowych stanie pod znakiem zapytania z racji możliwości ich przegrania przez PiS. Pisowska rewolucja administracyjna straci swój impet.

W Prawie i Sprawiedliwości istnieje silna frakcja kontestująca projekt 500+, na czele której stoi wicepremier Morawiecki, zbliżona ideologicznie do NowoczesnejPL Ryszarda Petru. W interesie Kaczyńskiego jest więc wycofanie się z pomysłu Beaty Szydło, aby zarówno utrzymać spójność partii jak i dotychczasowe poparcie elektoratu.

Możliwy scenariusz rozwoju wypadków

Projekt Szydło zostanie wdrożony na okres kilku miesięcy, aby pokazać pisowskiemu elektoratowi, iż PiS nie jest partią oszustów. Został jednak tak „skrojony”, aby TK mógł orzec o jego niekonstytucyjności po kilku miesiącach jego realizacji. Jeśli TK zdelegalizuje projekt, wówczas PiS będzie mógł uruchomić w mediach kampanię pod tytułem „Resortowy Trybunał Rzeplińskiego odbiera społeczeństwu kasę na dzieci, którą PiS wygospodarował z budżetu, opodatkowując bankierów”. Część sympatyków narracji Kaczyńskiego i Macierewicza z pewnością kupi tę „przyśpiewkę”.

Składając do Sejmu projekt 500 zł. na wszystkie dzieci, PO chce przechytrzyć strategów PiS i uprzedzić wyżej naszkicowany scenariusz. Sfinansowanie platformerskiego projektu nie przekracza bowiem sumy pieniędzy przeznaczonych na realizację rządowej propozycji. Co więcej, propozycja PO jest sprawiedliwa. W związku z tym TK nie będzie miał podstaw do uznania wydatków rządowych na wszystkie polskie dzieci jako niekonstytucyjnych.

Nad PiS zbierają się czarne chmury

Odrzucenie przez Sejm projektu PO będzie jawnym przyznaniem się polityków PiS do tego, iż akceptują praktyki brutalnego dyskryminowania dzieci z powodów religijnych. Pracujące za minimalne wynagrodzenie, rozwiedzione kobiety, które samotnie wychowują jedno dziecko, zgodnie z projektem 500+ nie otrzymają - w przeciwieństwie do wielodzietnych, katolickich rodzin – żadnego wsparcia od państwa.

Jeśli zaś PiS przyjmie projekt PO, to wówczas w 2017 r. pisowski rząd będzie musiał znaleźć o wiele więcej środków finansowych na zrealizowanie swoich obietnic socjalnych. Z powodu presji finansowej albo będzie musiał obniżyć kwotę zasiłku na dziecko, albo będzie zmuszony do podniesienia podatków. Każdy z tych ruchów wywoła niezadowolenie społeczne.

Puenta

Przedstawienie przez PO własnego projektu dodatków socjalnych na wszystkie dzieci może wywołać ostry, wewnętrzny konflikt w PiS. Morawiecki, Szałamacha, Gowin oraz Jackiewicz (minister skarbu państwa) tworzą wewnętrzną, neoliberalną opozycję wobec Szydło. Mogą oni zażądać od Kaczyńskiego rekonstrukcji rządu z Morawieckim w roli premiera. 

źródło: wprost.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Beata Szydło