#Papież Franciszek spotkał się w Hawanie na Kubie z prawosławnym patriarchą Moskwy i Całej Rusi - Cyrylem I. Finałem wydarzenia było podpisanie wspólnej deklaracji, w której obaj liderzy wzywają katolików i prawosławnych „do braterskiej współpracy w głoszeniu dobrej nowiny zbawienia". Podczas rozmowy obaj chrześcijańscy przywódcy wyrazili gotowość do współpracy dla dobra świata.

Symboliczny wymiar spotkania

Lider rosyjskiego prawosławia jest postrzegany przez najważniejsze światowe media jako orędownik wielkoruskiej imperialnej polityki Putina. W opinotwórczych mediach o Cyrylu pisano wielokrotnie jako o agencie komunistycznych służb specjalnych Związku Radzieckiego. Całując emisariusza Putina, Franciszek złożył więc hołd politykowi, który jest odpowiedzialny za krwawą jatkę w Czeczenii, Gruzji, na Ukrainie i w Syrii. Uczynił to w kraju, który przez dziesięciolecia prowadził wrogą politykę wobec USA.

Deklarację współpracy Franciszek podpisał w obecności Raula Castro (brata Fidela Castro),  oskarżanego o wspieranie krwawego lewackiego światowego terroryzmu w latach 70-tych XX wieku. Raul Castro promował najsłynniejszego terrorystę wszechczasów – Carlosa (Szakala), który także przechodził wojskowe przeszkolenie w komunistycznej Polsce. Brat Fidela jest również oskarżany za zbrodnie przeciwko ludzkości. Wydał rozkaz rozstrzeliwania obywateli decydujących się na ucieczkę z Kuby.

Poparcie udzielone Putinowi oraz kubańskiemu oprawcy nie jest pierwszym aktem Franciszka we wspieraniu krwawych dyktatorów. Wcześniej, jako argentyński biskup, milczał wobec bestialstwa junty generała Videli wobec lewicowej i liberalnej opozycji politycznej w Argentynie. Obecny papież nigdy nie poprosił o wybaczenie za „postawę Piłata” wobec argentyńskiej zbrodni dokonanej na cywilach przez katolickich generałów w Buenos Aries.

Jak rozumieć komunikat wysłany światu przez Watykan?

Spotykając się z Cyrylem oraz Raulem Castro, Franciszek ostrzega Obamę przed twardym kursem wobec Rosji w syryjskim konflikcie. Wybór Kuby na spotkanie Franiszka z Cyrylem ma wymiar alegoryczny, gdyż państwo to jest postrzegane jako polityczny symbol wojny atomowej. W 1962 r. Chruszczow zamierzał rozmieścić na Kubie wyrzutnie atomowe, skierowane na amerykańskie miasta. Kennedy zażądał od Rosjan wycofania się z projektu, grożąc zbombardowaniem rosyjskich statków z bronią atomową zmierzających do Hawany.

Decydując się na tak spektakularny gest wobec Putina, dyplomacja watykańska daje więc światu do zrozumienia, iż w nadchodzącym konflikcie nie będzie popierała ani USA ani NATO. W interesie finansowym i geopolitycznym Kościoła katolickiego jest zatem popieranie europejskich prawicowych środowisk politycznych, które sprzyjają rosyjskiemu imperializmowi i faszyzmowi.

Kościół w Polsce akceptuje watykańskie wsparcie udzielone Putinowi

Proputinowskie Radio Sputnik przeprowadziło po spotkaniu Franciszka z Cyrylem wywiad z szefem Katolickiej Agencji Informacyjnej w Polsce, Marcinem Przeciszewskim. Stwierdził on, iż obecne spotkanie obu religijnych liderów jest kontynuacją polityki polskiego Kościoła wobec prawosławia, zapoczątkowanej przez abp Michalika w 2010 r. i kontynuowanej w następnych latach.

Polski Kościół w sposób otwarty sygnalizuje, iż zgodnie z linią Watykanu będzie wspierał Putina w razie zaostrzenia militarnego konfliktu NATO z Rosją. Jeśli więc pisowski rząd reprezentuje interesy Episkopatu, to należy spodziewać się, iż na arenie europejskiej będzie prowadził politykę paraliżu decyzyjnego Unii w wypracowaniu wspólnej z NATO strategii militarnej wobec Rosji.

Poparcie udzielone Putinowi przez Episkopat i przekazane publicznie przez szefa KAI za pośrednictwem Radia Sputnik wskazuje na fat, iż Episkopat ma w pisowskim rządzie "agenta wpływu" reprezentującego prorosyjskie interesy Watykanu. Kto nim jest? Czy wicepremier Morawiecki? A może minister Macierewicz?

źródła: sputniknews.com; wikipedia.org; krysztofiak.blog.pl; ekai.pl  #Władimir Putin #Syria