Czy można sobie wyobrazić większy absurd niż ten, że ofiara gwałtu ponosi odpowiedzialność karną, bo działała w obronie własnej? Problem w tym, że nawet nie trzeba sobie tego wyobrażać, gdyż w Danii takie rzeczy dzieją się naprawdę. Inna sprawa, że Duńczycy zdążyli nas już chyba przyzwyczaić do swoich różnych niedorzecznych pomysłów, takich np. jak organizowanie lekcji wychowania seksualnego dla imigrantów dopuszczających się gwałtów i molestowania.

Mężczyzna „o śniadej cerze” próbował zgwałcić nastolatkę

Do opisywanego zdarzenia doszło z końcem stycznia w Sonderborg, małym duńskim mieście (niecałe 30 tys. mieszkańców), położonym na wyspie Als. O godzinie 22:00 17-letnia dziewczyna została tam zaatakowana przez „śniadolicego mężczyznę, mówiącego po angielsku”. Napastnik przewrócił ją na ziemię, rozpiął jej spodnie i próbował zgwałcić.

Brak bardziej szczegółowych danych na temat tożsamości napastnika, nie można więc ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że mamy do czynienia z imigrantem. Warto jednak przypomnieć, że w przypadku ataków seksualnych, do jakich w noc sylwestrową doszło w niemieckich miastach, także najpierw była mowa o „mężczyznach o południowej urodzie”, bo nikt nie odważył się powiedzieć głośno, że chodziło o islamskich imigrantów.

Broniła się przed gwałtem, teraz może mieć problemy

Młoda kobieta użyła gazu pieprzowego, dzięki czemu udało się jej uniknąć gwałtu. Problem jednak w tym, że w Danii używanie gazu pieprzowego jest zakazane, w związku z czym 17-latka może zostać skazana na grzywnę za jego posiadanie. Pozostaje mieć nadzieję, że duński wymiar sprawiedliwości uzna prymat naturalnego prawa każdego człowieka do obrony nad bzdurnymi zakazami. Niestety, wcale nie jest to takie oczywiste, bowiem lewicowa ideologia poczyniła w sercach i umysłach mieszkańców krajów skandynawskich ogromne spustoszenia.

Niemcy zbroją się w Polsce na gwałt

Tymczasem gaz pieprzowy okazuje się artykułem niemalże pierwszej potrzeby za naszą zachodnią granicą, a jego zapasy błyskawicznie znikają z półek polskich sklepów z militariami, bo są wykupowane przez Niemców. Podobnym wzięciem cieszą się paralizatory, pistolety hukowe i inne poręczne wyposażenie, służące do samoobrony. Zainteresowanie takim asortymentem wzrosło zwłaszcza po gwałtach i napaściach, do jakich doszło w Sylwestra w niemieckich miastach. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że sądy za naszą zachodnią granicą nie będą patrzeć krzywo na Niemki broniące się przed gwałcicielami i nie uznają takiego zachowania np. za rasizm.

źródło: tvsyd.dk, gazeta.pl, wpolityce.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #imigracja #Dania