Dotychczas służby specjalne nie rozwikłały sprawy podsłuchiwania wiodących polityków PO w warszawskich restauracjach. Ujawnienie taśm przez „Wprost” w czerwcu 2014 r., stanowiło pierwszą fazę skutecznego demontażu krajowej sceny politycznej. Czy po dwóch latach od upublicznienia nagrań polityków PO możemy pokusić się o hipotetyczne wyjaśnienie afery, która doprowadziła PiS do uzyskania niemal absolutnej władzy w Polsce?

Kto skorzystał na aferze taśmowej?

PiS oraz #NowoczesnaPL są największymi beneficjentami afery podsłuchowej. Dwa wyborcze zwycięstwa PiS oraz wynik ugrupowania Ryszarda Petru w wyborach do Sejmu - to skutki afery. Czy uruchamiając taśmową hucpę można było te fakty przewidzieć?

Od 2011 roku badania opinii politycznych pokazywały, że większość zwolenników PO nigdy nie zagłosuje na PiS. Dlatego też, podejmując decyzję o zniszczeniu partii Tuska, było pewne, że na jej zgliszczach będzie można stworzyć nową formację polityczną, która w wyborach 2015 roku uzyska wynik pozwalający jej na sejmowe zaistnienie.

Na przełomie 2014/2015 r. Michał Lisiecki, właściciel tygodnika „Wprost” rozpoczął - pod kryptonimem "Round Table Mixer" - realizowanie strategii stworzenia nowego bytu politycznego z Petru jako jego liderem. Celem spotkań organizowanych przez Lisieckiego, było pokazanie "fundatorom z Zachodu", iż opłaca się zainwestować kilka milionów złotych w kampanię wyborczą na rzecz nowego ugrupowania politycznego, broniącego interesu finansowego banków.

Który polski polityk miał motyw, aby 'wykończyć' PO?

Politykiem, który miał motywację, aby zniszczyć partię Tuska, był Balcerowicz. Po zakończeniu kariery szefa NBP, nie otrzymał on żadnej intratnej oferty politycznej od PO. Co więcej, w grudniu 2013 r. rząd omal nie zlikwidował OFE – ukochane dziecko Balcerowicza. Wywołało to silny opór byłego lidera Unii Wolności. W odpowiedzi, Rostowski nieustannie kompromitował go medialnie, wykazując mu braki w wiedzy ekonomicznej.

OFE zostały utworzone jako mechanizm przepompowujący rodzimy kapitał do zachodnich instytucji finansowych. Balcerowicz był odpowiedzialny za pilnowanie „bankierskiego interesu”. Otrzymał nawet nagrodę Friedmana od CATO Institute, amerykańskiego think-tanku promującego neoliberalne wartości, do których również odwołuje się NowoczesnaPL.

Nie jest więc wykluczone, że środowiska polityczne skupione wokół Balcerowicza i Petru skłoniły amerykańskie służby specjalne: #CIA oraz NSA, do udostępnienia taśm z wypowiedziami polityków PO w celu ich odsunięcia od władzy jako szkodzących żywotnym interesom neoliberalnego świata finansów.

Interes CIA i NSA

W październiku 2013 r. Angela Merkel oskarżyła CIA i NSA o to, że podsłuchują one prywatne rozmowy telefoniczne niemieckich polityków. Agenci CIA mogli równolegle zdecydować się na podsłuchiwanie polityków PO. Jaki mogliby mieć w tym interes?

Tusk był orędownikiem ścisłych związków politycznych Polski z Niemcami. Rząd Obamy wspierał od kilku lat działalność opozycji wobec Janukowycza na Ukrainie. Jesienią 2013 r. doszło do rozruchów w Kijowie, aby pozbawić władzy rosyjskiego agenta. Twarda riposta Putina na ten akt była do przewidzenia. Niewiadomą w amerykańskim równaniu geopolitycznym była jednak reakcja Merkel i Tuska. Od wielu lat Niemcy były bowiem silnie związane biznesowo z Putinem. Dlatego należało podsłuchiwać niemieckich i polskich polityków, poszukując agenturalnych koneksji z Rosjanami.

Kulminacja

Po uderzeniu przez PO w OFE, środowiska neoliberalne skupione wokół Balcerowicza mogły wywrzeć presję, poprzez CATO Institute, na podjęcie stosownych działań przez CIA wobec polityków PO. Wybrano kanał medialny Lisieckiego, aby rozpocząć pierwszą fazę realizacji strategii odsunięcia rządu PO od władzy. #afera taśmowa mogłaby być więc efektem nałożenia się dwóch interesów: CIA oraz środowiska politycznego skupionego wokół Balcerowicza i Petru. Polskie służby kontrwywiadowcze powinny sprawdzić ten trop.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści wymaga pisemnej zgody Blasting Sagl.