Naiwnym jest sądzić, że zmieszanie na siłę kultury europejskiej z kulturą islamu przyniesie dobre rezultaty. Co takiego nielegalni imigranci są w stanie nam przekazać, czego nas nauczą i czym się z nami podzielą? W czym są od nas lepsi na tyle, że aż powinniśmy myśleć, że są atrakcyjni? Odrzucając na chwilę dywagacje o kosztach utrzymania tłumu nielegalnych imigrantów, przyjrzyjmy się trzem bardzo podstawowym elementom kultury i tradycji obydwu stron.

Miłość do drugiego człowieka

Europejczyk serdecznie wita gości. Powiedzenie “gość w dom, Bóg w dom” nakazuje wpuścić i zaopiekować się każdym wędrowcem, którego jesteśmy w stanie ugościć. Nieprzytomne przyjmowanie każdego, kto tylko postawił stopę na naszym kontynencie jest nieporozumieniem. Liczba przybyszów wskazuje, że trudno ich już traktować jak gości. To po prostu zaborcy.

#Islam nie dopuszcza miłości do drugiego człowieka, a zwłaszcza - do chrześcijanina, ateisty, homoseksualisty i tak dalej. Miłość należy się bogu, a wszystkim niebędącym muzułmanami można ewentualnie okazać miłosierdzie w postaci ultimatum - przejdziesz na islam albo zginiesz.

Rozdawane przez Europejczyków kwiaty na powitanie islamskich nielegalnych imigrantów pokazuje, jak bardzo jesteśmy naiwni sądząc, że od tego muzułmanie zmienią poglądy. W Birmingham tubylcy posuwają się dalej - przygotowują torty z arabskimi napisami na przywitanie nowych imigrantów.

Jak zachowaliby się ci sami imigranci, gdyby to Europejczycy wsiedli w łodzie i w liczbie kilku milionów przybyli do ich ojczyzny? Czy bylibyśmy witani kwiatami, chlebem, herbatą i zaproszeniem do domu?

Równouprawnienie, postawy rodzicielskie, tolerancja

Społeczeństwo Europy od dawna przerabia lekcję równouprawnienia obydwu płci. Urlopy ojcowskie, praca zawodowa i prawa wyborcze dla kobiet, równy podział obowiązków domowych. Dzieci są dla nas najwyższym dobrem, które otaczamy miłością i troską oraz chronimy przed wszelkimi objawami przemocy i krzywdzenia.

Islamska rodzina oparta jest na bezdyskusyjnym patriarchacie. Kobieta bez zezwolenia mężczyzny nie może niczego przedsiębrać, a nawet w kawiarniach zachowany jest podział płci. Muzułmanom nie wolno pić alkoholu, ale bić kobiety i dzieci można, a nawet trzeba. Dzieci wychowywane są surowo, od najmłodszych lat uczone bezwzględnego posłuszeństwa wobec przywódców religijnych, pogardy dla kobiet i nienawiści do innowierców. Wyrosłe w islamskiej atmosferze kobiety szczerze uważają, że ich jedynym życiowym celem jest wydanie na świat małego islamisty, przyszłego bojownika lub zamachowca-samobójcę. Dodatkowo należy wziąć pod uwagę muzułmańskie podziały plemienne, kastowe i etniczne z całym spektrum wzajemnej zależności i podległości.

Wiedza i wykształcenie

Niezbywalną częścią naszej europejskiej kultury jest stałe zdobywanie wiedzy. Obowiązkowy proces edukacyjny jest wieloletni, a mimo tego większość z nas po zakończeniu obowiązkowego etapu wybiera dalszą naukę. Wiedza się niestety starzeje, dlatego w okresie aktywności zawodowej stale się dokształcamy w różnych formach studiów, kursów, szkół podyplomowych, szkoleń, warsztatów oraz zdobywamy wiedzę na własną rękę z przeróżnych źródeł.

Według badań, przeprowadzonych w Niemczech, 65% nielegalnych imigrantów to analfabeci lub osoby posiadające wiedzę ogólną i umiejętności (czytanie, pisanie, liczenie i operacje na liczbach) mniej więcej na poziomie naszej II klasy szkoły podstawowej!

Jak to ze sobą zmieszać?

Czy ubogacą się nielegalni imigranci, rezygnując ze swoich wartości i wierzeń na rzecz nagłego umiłowania człowieka, równouprawnienia i okazywania czułości oraz troski opiekuńczej dzieciom? Czy hurtem rzucą się do naszych szkół, głodni wiedzy i zdesperowani do podejmowania pracy?

A może "ubogacą" się Europejczycy - wrócą do średniowiecznych reguł traktowania kobiet i dzieci, zarzucą wykształcenie dziewcząt i odbiorą im przywileje, wynikające z równouprawnienia? Zachęcamy do dyskusji.

Źródło: Die Zeit

Kopiowanie i wykorzystywanie treści wymaga pisemnej zgody Blasting Sagl. #Unia Europejska #kryzys uchodźczy