Narzekamy na los, zafundowany nam przez bezrozumne rządy, wpuszczające do naszych krajów tysiące agresywnych, nielegalnych imigrantów. Martwimy się o bezpieczeństwo, buntujemy się przeciwko dostarczaniu imigrantom pełnego wyposażenia i wysokiej pomocy socjalnej bez postawienia żadnych warunków. Od kilku miesięcy zastanawiamy się - dlaczego przybywają sami mężczyźni, ale dotąd nie zadawaliśmy sobie pytania - co się dzieje z pozostawionymi za morzem dziewczynkami i kobietami?

Bo kobieta to mniej niż pół człowieka

Radykalny islam nie uważa kobiety za jednostkę ważną społecznie. Jej rolą jest być posłuszną mężczyźnie. Początkowo jest to ojciec i bracia, potem mąż. Kobiecie niczego nie wolno bez ich zezwolenia. Głównym powodem jej istnienia jest obowiązek wydawania na świat synów oraz bycie stale do usług dla swojego męża. Ponieważ kobieta znaczy mniej niż mało - można ją sprzedawać lub oddawać w niewolę. Można i należy ją tłuc za byle co, a nawet za nic - tak ku pamięci.

Rodziny często postanawiają wydać za mąż kilkuletnie dziewczynki. Mąż płaci za “żonę” pieniędzmi lub bydłem, co ma rodzicom zrekompensować utratę dwóch rąk do pracy w gospodarstwie. Dojrzali mężczyźni biorą sobie za żony małe dziewczynki, ponieważ są łatwe do wytresowania. Inaczej niż tresowaniem nie można bowiem określić przyuczania biciem i kopaniem do posługiwania mężowi, do prowadzenia domu i świadczenia usług seksualnych.

Wariant pierwszy - zostały na pastwę wojny

Jeżeli uciekający do Europy mężczyźni zostawili swoje żony, siostry i córki na pastwę wojny, to grozi im pewna śmierć. Z głodu, chorób i ran. Być może przed śmiercią zostaną wielokrotnie zgwałcone przez “bojowników”, a następnie okaleczone oraz pobite - będą pozostawione do wykrwawienia. Bo na kobietę szkoda kuli.

Wariant drugi - sprzedane w niewolę

Być może panom i władcom brakowało nieco gotówki na wycieczkę przez morze do krainy rozpasanych Europejek. Lekarstwem na pomnożenie zawartości portfela mogło być odsprzedanie córki albo żony w niewolę Państwu Islamskiemu. Targ niewolnic działa niczym portale aukcyjne, a nabywcy zawsze się znajdują. Niejedna z niewolnic modliła się o śmierć, która przy doznawanych przez nie cierpieniach jawi się jako wybawienie.

Kwoty i limity oparte na błędnych podstawach

Unijni urzędnicy wyobrazili sobie, że ludzi można potraktować jak pogłowie trzody chlewnej. Wyznaczenie kwot, limitów i przydziałów miało ich zdaniem załatwić problem, ale to tylko czarodziejskie myślenie. Ludzie nie są aż tacy łatwi w hodowli, a przynajmniej - nie będą, dopóki nie zostaną zamknięci w gettach i obozach, zaczipowani i poddani totalnej inwigilacji.

Wymyślając powyższe wskaźniki lokowania imigrantów w poszczególnych krajach, eurodeputowani zapomnieli o jednej, istotnej sprawie, a mianowicie - o parytetach płci i wieku. Nawet w hodowli trzody chlewnej nie dopuszcza się do  przewagi ilościowej zdolnych do zapłodnienia - a w związku z tym agresywnych - samców. Taka farma jest z góry skazana na porażkę, bo wcześniej czy później samce się rozejdą w poszukiwaniu osobników płci przeciwnej, a znalazłszy - najpierw spacyfikują napotkanego rywala.

Zamiast pointy apel do rozpasanych Europejek

Drogie kobiety, zanim w swojej głupocie dacie się nabrać na czar, urok i wdzięk przybywających tu smagłych supermenów zastanówcie się, czy chcecie znaczyć mniej niż pół człowieka. Zapytajcie same siebie - czy jesteście w stanie darzyć naszym europejskim szacunkiem mężczyznę, który nie broni swojego domu, lecz tchórzliwie zbiega na drugi koniec świata, pozostawiając żeńską część rodziny na śmierć. I czy przypadkiem nie będzie wam leżał na sumieniu los tych nic niewartych kobiet i dziewczynek.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Unia Europejska #kryzys uchodźczy