Co roku #WOŚP inspiruje publicystów do postawienia pytania: jaki jest sens etyczny imprez organizowanych przez Owsiaka? Czy stanowią one wyłącznie przedsięwzięcie biznesowe czy też dodatkowo niosą jakieś wartości wychowawcze w odniesieniu do młodych ludzi?

WOŚP z medycznego punktu widzenia

Każdego roku Owsiak przeznacza około 50 mln złotych, pozyskanych w ramach WOŚP, na zakup sprzętu medycznego dla szpitali oraz sfinansowanie rozmaitych programów opieki zdrowotnej. W Polsce na służbę zdrowia łącznie wydajemy około 100 mln złotych rocznie. Pieniądze zebrane przez Owsiaka stanowią więc jedynie około 0.05% całościowych, rocznych, zdrowotnych wydatków naszego państwa. Liczba ta pokazuje, że pomoc Owsiaka dla sektora medycznego jest kompletnie nieistotna statystycznie.

WOŚP nie jest w stanie kwotą 50 mln rocznie poprawić jakości opieki medycznej w naszym kraju w żaden zauważalny sposób. Skoro więc przedsięwzięcie Owsiaka jest jedynie widoczne medialnie, to jaki sens ma jego organizacja?

Sympatycy WOŚP i Przystanku Woodstock wskazują, że na te imprezy należy spoglądać również w aspekcie etycznym. Młodzież, która bezinteresownie uczestniczy w zbieraniu pieniędzy w szczytnym celu pomocy ludziom, upowszechnia fundamentalne wartości człowieczeństwa: otwartości na drugiego człowieka, gotowości do niesienia pomocy, ofiarności, tolerancji, zainteresowania sprawami społecznymi, altruizmu czy w końcu wolności (według dictum – róbta co chceta). WOŚP nie tylko zbiera żniwo, ale również uczy.

Siła społecznego oddziaływania WOŚP i Przystanku Woodstock 

Jeśli na imprezy organizowane przez Owsiaka będziemy spoglądali jedynie w pryzmacie zebranych kwot pieniężnych i zakupionego sprzętu medycznego, to wówczas staną się one wyłącznie efektywnym przedsięwzięciem biznesowym, dającym dobrze zarobić pracownikom jego fundacji i jej kontrahentom produkującym rozmaite gadżety. Taka ocena byłaby jednak niesprawiedliwa.

Przystanek Woodstock od co najmniej pięciu lat gromadzi od 500 do 700 tysięcy młodych ludzi. W Polsce żyje około 4.7 miliona osób w wieku od 15 do 24 lat. Oznacza to, że od 10% do 15% młodych obywateli uczestniczy w tej najważniejszej imprezie dla młodziezy w Polsce. Siła rażenia Owsiaka w odniesieniu do młodych ludzi jest więc potężna - porównywalna z siłą oddziaływania papieży. W Polsce jedynie Jan Paweł II był w stanie zgromadzić 15% populacji młodych obywateli na Światowych Dniach Młodzieży.

Pedagogiczny wymiar imprez Owsiaka

Jesienne badania CBOS z 2015 roku pokazują, że wśród młodych obywateli naszego kraju od 18 do 24 roku życia aż 69% posiada negatywny stosunek do uchodźców. Wśród internautów odsetek ten jest jeszcze wyższy - wynosi 81%. Młodzi Polacy w swej masie prezentują więc niechęć do udzielania pomocy uchodźcom. Kontrastuje to z danymi w odniesieniu do obywateli od 55 do 64 roku życia, którzy nie uczestniczą w Przystanku Woodstock i nie kwestują na WOŚP. Postawę ksenofobiczną przejawia jedynie 32% osób w tej grupie wiekowej.

Choć co najmniej 15% młodych ludzi w Polsce uczestniczy każdego roku w imprezach Owsiaka, angażując się w zbieranie pieniędzy na szczytny cel oraz bawiąc się w atmosferze otwartości w Kostrzynie na Przystanku Woodstock, to nie oznacza to, że słowa ich guru docierają do nich skuteczniej niż frazy Korwin-Mikkego, Mariana Kowalskiego czy Kukiza, apelującego o strzelanie z kałasznikowów do liberałów. WOŚP oraz Przystanek Woodstock są nieefektywne pedagogicznie w świetle danych dotyczących postaw ksenofobicznych wśród młodzieży.

Puenta

Józef Piłsudski powiedział: „ Kto nie był socjalistą za młodu, ten na starość będzie skur...”. W świetle wypowiedzi Marszałka imprezy Owsiaka odsłaniają swój tragizm; w żaden sposób nie zatamują fali „skur... twa starość” dzisiejszych dwudziestolatków - zwolenników Kowalskiego, Korwin-Mikkego, Kukiza i Kaczyńskiego (pokolenia cztery razy K).

źródła: strajk.eu; wosp.org.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Jurek Owsiak #Paweł Kukiz