Protesty KOD, które odbyły się prawie we wszystkich większych miastach w Polsce pod hasłem obrony obywateli przed policyjną inwigilacją, zakończyły się sukcesem antypisowskiego ruchu oporu. Choć demonstracja w Warszawie nie zgromadziła spektakularnej liczby przeciwników #PiS, to jednak „ilościowe rozszerzenie” skali protestu na największe miasta w Polsce pokazuje to, że KOD dysponuje strukturami w całym kraju, zdolnymi do masowego wyprowadzenia ludzi na ulice. Potencjał mobilizacyjny „kodersów” nie maleje. Z kolei zdolności mobilizacyjne PiS osłabły – pokazują to miesięcznice smoleńskie. Dlatego w szeregach partii Kaczyńskiego daje się zauważyć irytację.

Dlaczego wojna o TK jest tak ważna dla Kaczyńskiego?

#Trybunał Konstytucyjny jest jedyną instytucją w Polsce, która może zablokować ustawy uchwalane przez większość sejmową Kaczyńskiego. Dlatego też liderowi PiS zależy na przejęciu TK lub na sparaliżowaniu jego pracy.

Strategia PiS jest czytelna. Partia Kaczyńskiego zmierza do zmiany Konstytucji. Aby zrealizować ten cel musi uzyskać ponad 300 mandatów poselskich. To zaś wymaga 50% poparcia wyborczego. Projekt 500 zł. na drugie i kolejne dziecko ma być orężem PiS w walce o większość konstytucyjną w Sejmie.

Beneficjentami pisowskich wypłat na #dzieci będzie około 5 milionów wyborców. Średni roczny dochód netto typowej polskiej rodziny z dwójką lub trójką dzieci wynosi około 45 tys. złotych. Realizacja pisowskich wypłat na dzieci wzmocni przeciętne budżety rodzinne, podnosząc ich wartość o 15% - 30%.  Co najmniej 60% z tych 5 milionów beneficjentów pisowskiego programu dopłat na dzieci stanie się zagorzałymi zwolennikami PiS.

Projekt Szydło jest sprzeczny z Konstytucją

Konstytucja nakazuje władzom równe traktowanie obywateli z uwagi na przekonania światopoglądowe. Pisowski projekt dyskryminuje te osoby, które z racji antydemograficznego światopoglądu, decydują się na posiadanie co najwyżej jednego dziecka. TK nie będzie więc musiał przedstawiać publiczności wyrafinowanych sofizmatów obalających pisowską ustawę, gdyż jej sprzeczność z Konstytucją jest widoczna nawet dla profana prawa.

Sparaliżowanie prac TK uniemożliwi więc zablokowanie pisowskiej ustawy zanim wejdzie ona w życie. Jeśli Kaczyńskiemu uda się przez trzy miesiące wakacji utrzymać demograficzne wypłaty dla obywateli, to jesienią 2016 r. będzie mógł liczyć na gwałtowny wzrost poparcia. Wówczas każda próba zablokowania ustawy przez TK będzie interpretowana przez miliony obywateli jako „antypolski, antynarodowy, antykatolicki, antypatriotyczny akt okradania społeczeństwa".

Uruchamiając dodatkowo w przestrzeni medialnej mem, iż PO oraz Nowczesna.pl chcą okraść obywateli z ich 500 zł. na drugie i kolejne dziecko, PiS będzie w stanie zabezpieczyć sobie 50% wynik wyborczy. Poligonem doświadczalnym staną się przyśpieszone wybory samorządowe, których celem będzie wymiecenie platformianych polityków ze struktur samorządowych w Polsce.

Strategia dla KOD

Mając obecnie przewagę na ulicach polskich miast, KOD powinien uczynić swoje protesty bardziej agresywnymi, aby doprowadzić do zwarcia z PiS. W ten sposób wymusi na dotychczas biernych obywatelach opowiedzenie się po którejś ze stron. Ludzie na ogół nie lubią, kiedy policja pałuje demonstrantów.

Pacyfistyczna forma protestów, polegająca na wiecowaniu i maszerowaniu w pochodach, wywoła efekt nudy wśród obywateli prezentujących antypisowskie preferencje polityczne. Dlatego zmiana formy  protestów na bardziej agresywne jest potrzebna do utrzymania zdolności mobilizacyjnych KOD. Rotacyjne przykuwanie się łańcuchami do wejść w siedzibach PiS, ministerstwach i urzędach wojewódzkich, okupowanie gmachu Telewizji Polskiej czy w końcu stworzenie w okresie wiosennym we wszystkich miastach wojewódzkich mega-miast namiotowych, nadałoby kolorytu protestom. Wielki łańcuch skutych kajdanami rąk od Warszawy do Szczecina byłby spektakularną, artystyczno-filozoficzną formą protestu.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.