Treść liczonych już w tysiącach e-maili skierowanych od polskiego społeczeństwa, uspakaja europosłów ze wszystkich frakcji Parlamentu Europejskiego, że demokracja w Polsce ma się dobrze. Asystent eurodeputowanego Thomasa Manna z Europejskiej Partii Ludowej (EPL) powiedział w czwartek PAP, że w ciągu kilku ostatnich dni odebrał około 1400 e-maili od nadawców z polsko brzmiącymi nazwiskami z tym właśnie przekazem.

Zwolennicy KOD i zwolennicy PiS licznie zgromadzeni na ulicach

Od kilku miesięcy obserwujemy w naszym kraju wzmożone akcje protestacyjne tak zwanych "obrońców demokracji" i wolności obywatelskich KOD ze zwolennikami PiS. W związku z tym, wiele emocji i pytań wzbudzają słowne utarczki zwolenników obu zwalczających się wzajemnie ugrupowań.

Większość Polaków po ostatnich wydarzeniach nie potrafi już odpowiedzieć, czy faktycznie mamy w Polsce do czynienia z demokracją? Zarówno zwolennicy jednej, jak i drugiej opcji, demonstrują publicznie i intensywnie swoje przekonania. Śmiało można stwierdzić, że od kilkudziesięciu lat nie było tak rozdzielonego politycznie społeczeństwa, jak to dzieje się obecnie. Polityka i rządy żadnego dotąd ugrupowania nie podzieliła społeczeństwa tak, aby w odbiorze dużej liczby Polaków polska demokracja przestała istnieć.

Unia Europejska a sprawa polskiej demokracji

Słynna polityczna „afera taśmowa” demaskująca poczynania niektórych polityków wzbudzała mniej negatywnych emocji niż obecne rządy PiS. Jak donoszą media i portale społecznościowe, liczona już w tysiącach liczba Polaków, która osobiście drogą e-mailową wystąpiła z przekazem do europosłów wszystkich frakcji w Parlamencie Europejskim, uspakaja, że polskiej demokracji nic nie zagraża.

Jednocześnie na Twitterze niemiecki europoseł, wiceszef frakcji Zielonych Bas Eickhout napisał: "Fascynujące. Członkowie Parlamentu Europejskiego dostają mnóstwo prefabrykowanych e-maili od polskich obywateli, by zapewnić nas, że nic złego nie dzieje się z polską demokracją".

Jednak liczna grupa polskiego społeczeństwa jest zaniepokojona brakiem skutecznej reakcji Parlamentu Europejskiego na obecne rządy PiS w kraju. Wypowiedzi europosłów, jakie możemy spotkać w mediach, mają raczej charakter zaskoczenia obecną sytuacją, niż próby rozwiązania tego problemu. Nikt w Polsce, czy też w Unii Europejskiej, nie był przygotowany na „walkę” z takim „problemem”, jakim jest rażące naruszenie demokracji na skalę całego kraju. Sytuacja, która zaistniała obecnie jest sprawą wewnętrzną państwa i tak również powinna być rozwiązana. W doniesieniach medialnych często słyszymy, że bez potrzeby Polska wciąga w swoje wewnętrzne sprawy inne państwa. Oceniając całą sytuację wielokrotnie stwierdzono publicznie, że to sprawa wewnętrzna, a nie do rozpoznania na arenie międzynarodowej.

Dobro większości społeczeństwa najważniejsze

Pocieszającym jednak faktem pozostaje okoliczność, że przybywa zwolenników zarówno jednej strony - tzw. „inicjatywy społecznej” KOD, jak i zwolenników PiS, a ich wzajemne relacje ograniczają się do słownych utarczek oraz, coraz częściej, prób ugodowych rozwiązań.

Źródła: wPolityce.pl, Wyborcza.pl, Newsweek Polska #Andrzej Duda