#PiS napotkał potężną przeszkodę na początku swojej 4–letniej kadencji. Niewielu spodziewało się takiego zamieszania w ciągu tylko dwóch miesięcy od zaprzysiężenia nowego gabinetu Beaty Szydło.

Komitet Obrony Demokracji

Wszystko zaczęło się tak niewinnie od marszów KOD. Tysiące ludzie wyszło na ulice w największych miastach Polski protestować w obronie Trybunału Konstytucyjnego i wolnych mediów. Członkowie Komitetu uważają, że demokracja w Polsce jest zagrożona. Bezstronnemu obserwatorowi jednak ciężko jest nie dostrzec tutaj nad wyraz przesadzonej reakcji niepanujących na emocjami przeciwników PiS-u. Tak naprawdę były to demonstracje mające na celu spowodowanie spadku poparcia dla rządu. Wiele niezależnych źródeł sugeruje finansowe powiązania KOD-u z pewnym miliarderem żydowskiego pochodzenia, którego fundacja również pomagała opozycjonistom na Ukrainie.

Polska na celowniku UE

Do ofensywy przystąpili także urzędnicy z Brukseli będący ściśle powiązani z „Zachodnią Finansjerą”. Komisja Europejska wszczęła procedurę kontroli praworządności, która ma na celu zbadanie funkcjonowania wartości demokratycznych w Polsce. Jest to pierwszy taki przypadek w historii UE. Warto także wiedzieć, że jeśli Unia stwierdzi naruszenie prawa, może się to skończyć nawet sankcjami dla naszego kraju. Unijny komisarz Guenther Oettinger groził Polakom zawieszeniem prawa głosu w Radzie UE. Atmosferę swoimi wypowiedziami podgrzewają inni europejscy politycy. Zaniepokojony sytuacją w Polsce jest szef Komisji Europejskiej Jean – Claude Juncker. Przewodniczący PE Martin Schulz stwierdził w mocnych słowach, że polska demokracja jest prowadzona w stylu putinowskim i stanowi zagrożenie dla europy.

Atak Finansowy

Prawdziwa zabawa zaczęła się dopiero wraz z atakiem spekulantów na Złotówkę. W tym miejscu żarty się kończą. Agencja S&P obniżyła rating dla Polski z A- do BBB+ z perspektywą negatywną. Komunikat agencji mówi, że bezpośrednią przyczyną decyzji są powody polityczne. Mówiąc prawdę „Zachodni Kapitał” obawia się, że w związku ze zmianą polityki gospodarczej polskiego rządu nie będzie mógł on już tak łatwo transferować zysków do swoich oddziałów w Europie Zachodniej. Można stwierdzić, że Polska została upokorzona, ponieważ rating na poziomie „BBB+” mają m.in. takie kraje, jak Hiszpania, Oman, Tajlandia, Meksyk, Peru, Aruba. Skutki były natychmiastowe. Złotówka poszybowała w stronę 4,5 za Euro, 4,10 za CHF i Dolara. Jeśli sytuacja szybko się nie odwróci odczujemy poważne konsekwencje tej decyzji. „Frankowcy” zostaną ekonomicznie przyparci do muru. Część będzie miała poważne trudności z obsługą kredytu przy tak wysokiej cenie szwajcarskiej waluty. Trzeba się też spodziewać wyprzedaży polskich obligacji i wzrostu ich oprocentowania. Przypominam, że Polska ma bardzo wysoki udział zachodnich inwestorów w długu publicznym. Zatem jesteśmy poważnie uzależnieni od pieniędzy zachodnich instytucji finansowych. To oni finansują nas, kupując obligacje Skarbu Państwa i mogą pogrążyć nasz budżet, jeśli tylko zechcą.

Wszystko przebiega bardzo dynamicznie. Kaczyński jest pod ostrzałem. Teraz już wiemy, dlaczego doszło do spotkania z węgierskim premierem Orbanem. Węgry doświadczyły podobnych problemów, co Polska teraz. Splot ciągu wydarzeń, przy których wywołaniu „Zachodnia Finansjera” maczała palce, pogrążył Grecję, Ukrainę i Rosję. Teraz czas na Polskę? Zmasowane ataki spekulacyjne połączone z represją polityczną na dany kraj zawsze kończą się źle. Wystarczy spojrzeć na Rosję, gdzie Rubel załamał się, a kraj zaangażował się w destabilizujące konflikty zbrojne. Czy też na Grecję, gdzie zamknięto na pewien czas banki. „Zachodnia Finansjera” i powiązana z nią UE walczy o przetrwanie w dobie kryzysu. Łatwo się nie poddadzą. Polska może być na straconej pozycji...

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Unia Europejska #Wielka polityka