W zeszłym tygodniu całą Europą wstrząsnęły informacje o napaściach seksualnych w noc sylwestrową, których ofiarą padły kobiety w niemieckich (i nie tylko niemieckich) miastach. Środki masowego przekazu za naszą zachodnią granicą kilka dni milczały o skandalu, bowiem napastnikami okazali się islamscy imigranci, którzy przez lewicowo-liberalne media głównego nurtu są traktowani z wielką pobłażliwością. Również policja starała się zatuszować całą sprawę i zrobiła wiele, by informacje o gwałtach i molestowaniu nie ujrzały światła dziennego.

Okazuje się wszakże, że gdy zawodzą instytucje niemieckiego państwa, jest jeszcze ktoś, na kogo mogą liczyć obywatele RFN. Tym kimś są… Polacy.

Niemiecka policja boi się oskarżeń o rasizm

Bild Zeitung przeprowadził wywiad z niemieckim policjantem, który przez pół roku pełnił służbę na dworcu kolejowym w Monachium, a wcześniej pracował w miejscach, do których trafiali azylanci. Funkcjonariusz przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że napaści takie, jak te, do których w noc sylwestrową doszło w niemieckich miastach, już wcześniej zdarzały się w Bawarii. Jednakże wszelkie próby interwencji ze strony policji kończyły się zawsze padającymi z ust imigrantów oskarżeniami o rasizm, co na niemieckich stróżów prawa działało wprost paraliżująco. Nakładały się na to naciski ze strony przełożonych, którzy zabraniali podwładnym aresztować agresywnych imigrantów.

Polacy biorą sprawy w swoje ręce

Oskarżenia o rasizm nie robią za to wielkiego wrażenia na mieszkających w RFN Polakach, którzy w jednym z niemieckich miast postanowili dać lekcję grzeczności mieszańcom miejscowego ośrodka dla azylantów.

W zeszłą niedzielę w miasteczku Adelsheim (Badenia-Wirtembergia) doszło do krwawej bójki pomiędzy azylantami a grupą naszych rodaków. Przyczyną konfliktu miało być zachowanie imigrantów, którzy w pewnym momencie zaczęli przewracać kontenery na śmieci i rozrzucać ich zawartość po ulicy. Nie spodobało się to mieszającym w pobliskim budynku Polakom, którzy wieczorem zjawili się pod ośrodkiem dla azylantów. Przybyłym mężczyznom udało się wtargnąć do środka, co doprowadziło do bójki z imigrantami, w wyniku której co najmniej jedna osoba odniosła rany cięte.

Wezwana na miejsce policja zatrzymała czerech Polaków w wieku od 22 do 43 lat (wkrótce wypuszczono ich z aresztu) i wszczęła postępowanie wyjaśniające. W opinii stróżów prawa, okoliczności zajścia są niejasne, jednak miejscowi mieszkańcy biorą Polaków w obronę twierdząc, że to nie nasi rodacy, ale mieszkańcy ośrodka dla azylantów zakłócają spokój w mieście.

źródło: wp.pl, kresy.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Niemcy #imigracja