TK wydał werdykt w sprawie legalności wyboru pięciu swoich sędziów, dokonanego przez Sejm poprzedniej kadencji. Zgodnie z nim, trzech sędziów zostało wybranych prawidłowo, zaś dwóch – nieprawidłowo. Nie czekając na werdykt TK, prezydent Duda odebrał nocą ślubowanie od czterech sędziów, których Sejm, zdominowany przez PiS, mianował na członków tej instytucji dzień wcześniej.

Duda łamie Konstytucję

Wielu uznanych profesorów prawa stwierdziło, iż #Andrzej Duda dopuścił się przestępstwa konstytucyjnego. Swój protest przeciwko jego postępowaniu wyrazili profesorowie Rady Wydziału Prawa i Administracji UJ, najbardziej prestiżowej szkoły wyższej w Polsce. Profesor Jan Zimmermann, promotor rozprawy doktorskiej Dudy, w wypowiedzi dla stacji TVN24 stwierdził, że zaprzysiężenie pięciu sędziów, wybranych z pogwałceniem Konstytucji, jest wyjściem „poza granice prawa, poza granice Konstytucji, poza granice demokratycznego państwa prawnego na obszary, w których prawo nie działa".

W swoim orędziu telewizyjnym Duda nie odniósł się do werdyktu TK. Zapowiedział, iż zamierza powołać zespół prawników, który wypracuje nowe zasady wyboru sędziów i funkcjonowania TK. Prezydent podkreślił, że jego akt nocnego zaprzysiężenia czterech nowych sędziów był spełnieniem woli Sejmu. Oznacza to, że nie zamierza on zmienić swojej decyzji pomimo werdyktu TK.

W co gra Kaczyński?

Zamach na Trybunał Konstytucyjny, jakiego dokonuje Prawo i Sprawiedliwość, stanowi wstępną fazę w rozgrywce Kaczyńskiego z oponentami. TK jest jedynym organem władzy sądowniczej, który może dezawuować ustawy Sejmu jako niezgodne z Konstytucją. Kaczyńskiemu jest więc potrzebny taki Trybunał, który nie będzie przeszkadzał mu w realizacji celów politycznych.

Głównym przedsięwzięciem politycznym prezesa PiS jest uchwalenie nowej konstytucji, która zadekretuje silną władzę prezydencką, jednomandatowe okręgi wyborcze oraz wartości chrześcijańskie jako nieusuwalny element, determinujący życie publiczne w kraju. Kaczyński z Rydzykiem zmierzają do przekształcenia Polski w państwo wyznaniowe, na wzór wielu krajów islamskich.

Strategia Prawa i Sprawiedliwości

Przeprowadzenie zmian w Konstytucji wymaga co najmniej dwóch trzecich głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Zmiany muszą zostać zatwierdzone przez Senat większością głosów. Kaczyński potrzebuje więc dla realizacji swojego celu ponad 60% udziału jego partii w Zgromadzeniu Narodowym.

Instrumentami w uzyskaniu masowego poparcia społecznego dla PiS mają być populistyczne ustawy (500 zł na dziecko, reforma systemu edukacji, podniesienie kwoty wolnej od podatku) oraz śledztwo w sprawie śledztwa smoleńskiego. Kaczyński chce elektoratowi dostarczyć chleba i igrzysk w scenerii polowań na „platformerskich zdrajców narodu”. Gawiedź z pewnością przyklaśnie prokuratorom Ziobry i antyterrorystom Kamińskiego, którzy osadzą w więzieniach, dla „cyrku i przykładu”, kilku polityków PO.

Rozpisanie nowych wyborów na pierwszą połowę 2017 roku, w sprzyjających okolicznościach sondażowych dla PiS, mogłoby okazać się scenariuszem dającym się zrealizować. Wybory pod hasłem: „PO chce wam ukraść wasze 500 złotych na dziecko”, mogłyby przyczynić się do spełnienia marzeń Kaczyńskiego z nawiązką.

Trybunał Konstytucyjny stanowi przeszkodę

Jeśli TK będzie osądzał uchwalane przez PiS ustawy jako niezgodne z Konstytucją, wówczas plan lidera PiS posypie się. Dlatego prowadzi on obecnie grę, ukierunkowaną na destrukcję TK. Celowi temu służyć mają akcje Dudy, które całkowicie paraliżują sprawowanie władzy sądowniczej przez Trybunał Konstytucyjny.

TK jest instytucją sądowniczą, mającą prawo do zdelegalizowania PiS. Trybunał może zniweczyć plany Kaczyńskiego, jeśli 50 posłów skieruje do niego wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją działań PiS. Świadomość takiego scenariusza popycha polityków Prawa i Sprawiedliwości do bezwzględnego, wyrachowanego, brutalnego i frontalnego ataku na TK.

źródła: tvn24.pl #Jarosław Kaczyński #konstytucja