Na pytanie dziennikarza TVN czy zamierza przeprosić tych obywateli, którzy poczuli się urażeni jego słowami o "najgorszym sorcie Polaków”, #Jarosław Kaczyński odpowiedział: "Według pana współpracownicy gestapo i AK-owcy to ten sam sort ludzi? Według mnie nie”. Prezes PiS delikatnie zatem sugeruje, że obywatele popierający jego partię są podobni do AK-owców, zaś sympatycy KOD-u – do gestapowców.

Zaczęło się od dziadka z Wermachtu

Zapoczątkowany przez Kaczyńskiego nowy wątek w jego opowieści, stanowi twórcze rozwinięcie starego motywu „dziadka z Wermachtu”, który okazał się skutecznym memem, torującym zwycięstwo wyborcze Lechowi Kaczyńskiemu. W jego upowszechnianiu pomagała rosyjska, putinowska „Niezawisimaja Gazieta”. Rosjanom już w 2005 r. zależało, aby prezydentem naszego kraju został przedstawiciel PiS.

Putin pomógł Prawu i Sprawiedliwości opakować mem dziadka z Wermachtu w oszczerczą opowieść o tym, iż dziadek Donalda Tuska zgłosił się jako ochotnik na służbę w SS. Te narracyjne zabiegi agentury rosyjskiej przyczyniły się do zdecydowanego zwycięstwa Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich.

Następny wątek powieści: zamach smoleński

W 2010 r. doszło do zamachu smoleńskiego, w którym zginął Lech Kaczyński. Po zwycięstwie wyborczym w 2015 r., wielu pisowskich funkcjonariuszy wyraziło przekonanie, iż są w 100 % pewni, że na pokładzie prezydenckiego samolotu doszło do wybuchów. Publiczność ponownie została zainspirowana do postawienia pytania: kto podłożył bombę?

Na stronach internetowych MON, pod rządami Macierewicza, ukazała się nawet nota, iż z zamachem był związany Radek Sikorski - minister spraw zagranicznych w rządzie PO. Czy zatem wypowiedziana przez Kaczyńskiego fraza stanowić ma sugestię, jakoby zamach został przygotowany przez gestapo?

Twórcza rekonstrukcja powieści Jarosława Kaczyńskiego

Przyjaciel lidera PiS, Tadeusz Rydzyk, w latach 80-tych XX wieku przebywał przez kilka miesięcy w NRD – w Norymberdze. Czy brał udział w szkoleniach enerdowskiej służby bezpieczeństwa Stasi, będącej kontynuatorką nazistowskiego gestapo?

Ważnym wątkiem pobocznym w opowieści Kaczyńskiego jest ujawniony przez Piskorskiego fakt, że na początku lat 90-tych XX wieku, Tusk wziął pieniądze od niemieckiej instytucji na budowę Kongresu Liberalno Demokratycznego. Czy z tą instytucją mogły być związane jakieś niedobitki gestapo z czasów II Wojny Światowej?

Łącząc oba fakty, dochodzimy do przerażającej puenty. Gestapo z zemsty za dziadka z Wermachtu dokonało zamachu na Lechu Kaczyńskim. Czy łącznikiem w przygotowywanej akcji był Tadeusz Rydzyk? Czy lider PiS usiłuje czytelnikom zasugerować pozytywną odpowiedź na postawione pytanie?

Rydzyk atakuje PiS

Po obchodach urodzin Radia Maryja, Tadeusz Rydzyk zerwał współpracę z prezydentem Dudą, oświadczając: "Powiedziałem Telewizji Trwam, aby napisali do biura prasowego Kancelarii Prezydenta, że rezygnujemy ze współpracy". Co więc wydarzyło się podczas rozmowy Kaczyńskiego z Rydzykiem?

Jarosław Kaczyński jest wybitnym pisarzem politycznym. Swojej powieści jeszcze nie ukończył. Jakie nowe wątki utka jej autor? Jeśli figura retoryczna współpracy z gestapo stosuje się zarówno do KOD-u jak i Rydzyka, to czy nie okaże się, że dyrektor Radia Maryja jest tajnym agentem KOD-u

Umiędzynarodowienie sugestii Kaczyńskiego

Jeśli w Niemczech działają struktury gestapo i Jarosław kaczyński dysponuje wiedzą o nich, to powinien powiadomić o tym fakcie kanclerz Merkel. Czy więc w niemieckim Federalnym Urzędzie Ochrony Konstytucji ukrywają się tajne struktury nazistowskiej, tajnej policji politycznej?

Powieść lidera PiS przestała być nudna. Jej snucie nabiera rozmachu dzięki awangardowym happeningom politycznym, kreowanym przez pisowskich funkcjonariuszy. Czekamy na kolejne odcinki.    

źródła: wiadomości.wp.pl; Dziennik.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #katastrofa smoleńska #Niemcy