Komentując nocny nalot żandarmerii wojskowej na Centrum Eksperckie Kontrwywiadu, Tomasz Siemoniak, były szef MON w rządzie PO, stwierdził: „Chyba w historii #NATO nie zdarzyło się coś takiego, żeby kraj członkowski zaatakował placówkę NATO. Przedstawiciele ministra Macierewicza wyważyli drzwi i zdobywali Centrum Eksperckie Kontrwywiadu NATO. Placówkę, która powstała w wyniku porozumienia rządów Polski i Słowacji ze wsparciem kwatery głównej NATO.”

Komunikat NATO

W odpowiedzi na prasowe doniesienia i komentarz Siemoniaka, Biuro Prasowe Kwatery Głównej NATO w Brukseli wydało komunikat: „Centra eksperckie są ośrodkami badawczymi, pracują razem z Sojuszem, ale nie są ciałami NATO”. Innymi słowy, CEK nie jest żadną natowską agendą. Oznacza to, że zatrudnieni w tej placówce oficerowie kontrwywiadu nie otrzymują natowskich pensji, są opłacani z budżetu MON.

Komentując incydent jako napaść Macierewicza na NATO, Siemoniak albo manipuluje opinią publiczną, albo nie ma pojęcia o statusie placówki, której dokładna nazwa nie jest nawet znana. Niektóre media za Siemoniakiem używają frazy „Centrum Eksperckie Kontrwywiadu NATO”, inne zaś – „Centrum Eksperckie Kontrwywiadu w Polsce”, a jeszcze inne – „Centrum Eksperckie Służby Kontrwywiadu”.

Incydent ukazuje komiczny charakter polskich służb kontrwywiadowczych

W czasach rządów PO szef obrony narodowej Tomasz Siemoniak stworzył dla swoich kolegów z kontrwywiadu placówkę pod nazwą „Centrum Eksperckie Kontrwywiadu”. Na czele placówki stanął płk Dusza. W wyniku wyborów zmieniła się ekipa rządząca, która postanowiła zwolnić płk Duszę z zajmowanego stanowiska.

Okazuje się, że płk Dusza nie zgodził się z decyzją swoich przełożonych i nadal uważał siebie za szefa Centrum. W pewnym, przenośnym sensie postanowił zastrajkować. Dodać warto, że Dusza wcześniej pełnił stanowisko zastępcy szefa polskiego kontrwywiadu. Macierewicz postanowił w nocy z 17 na 18 grudnia przerwać strajk oficera kontrwywiadu, wysyłając swoich ludzi – jak za dawnych czasów ZOMO - w celach porządkowych.

Z punktu widzenia standardów profesjonalizmu, zachowanie płk Duszy ukazuje jego niezrównoważenie osobowościowe. Nocna reakcja Macierewicza, w blasku fleszy dziennikarskich, na strajk niezrównoważonego oficera kontrwywiadu również pokazuje brak u niego równowagi umysłowej. Reakcja Siemoniaka na brak zrównoważenia u Duszy i Macierewicza także nie odsłania jego zrównoważenia.

Puenta

Skoro obecny szef MON, były szef MON oraz były zastępca szefa kontrwywiadu ujawniają swój brak zrównoważenia, to kto w Wojsku Polskim jest zrównoważony? Pytanie jest ważne, gdyż dwa tygodnie temu Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło doniesienia medialne, iż w rządzie trwają dyskusje nad kwestią ewentualnego wypożyczenia broni atomowej z NATO dla obrony wschodniej flanki sojuszu

źródło: gazeta.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #wojsko polskie #Antoni Macierewicz