Wiceminister obrony narodowej Tomasz Szatkowski stwierdził w programie telewizyjnym Polsat News 2, iż Polska rozważa możliwość wzięcia udziału w programie udostępniania przez US broni atomowej swoim sojusznikom z #NATO. Słowa Szatkowskiego zbiegły się z recytacją przez Jarosława Kaczyńskiego dziękczynnego poematu dla Tadeusza Rydzyka podczas obchodów 24 urodzin Radia Maryja.

Kaczyński utożsamił fundament polskości z Kościołem katolickim

Lider Prawa i Sprawiedliwości powiedział: „Fundamentem polskości jest Kościół i jego nauka. I że nie może być Polski bez Kościoła /…/ Radio Maryja i Rodzina Radia Maryja są potrzebne także dziś, kiedy przed nami trudna droga pod górę. Musimy ją przejść razem. I przejdziemy ją, wbrew wszystkiemu. Przejdziemy wiedząc, że służymy Polsce. Wiedząc, co jest istotą polskości. Wiedząc, że nie ma Polski bez Kościoła. Wiedząc, że każdy, choćby nie miał łaski wiary, musi to przyjąć”.

Skoro więc fundamentem polskości jest Kościół katolicki, a Polska - według słów Szatkowskiego - rozważa opcję posiadania na swoim terenie głowic z bronią atomową, to należy wyprowadzić wniosek, iż Kościół katolicki, jako instytucja stojąca – według fraz Kaczyńskiego - na straży polskości, również rozważa scenariusz stacjonowania w naszym kraju amerykańskich baz z bronią atomową. Przed kim więc Episkopat Polski zamierza „bronić jądrowo” Polski?

MON potwierdza to, że Polska rozważa opcję posiadania broni jądrowej

Wypowiedź Szatkowskiego stała się przedmiotem komentarzy wielu znaczących mediów. Wspomniano o niej również w Moskwie. Rzecznik MON zabrał więc głos w sprawie, precyzując: „W porozumieniu, które reguluje udostępnianie przez USA broni jądrowej sojusznikom, uczestniczy obecnie m.in. Belgia, Holandia, Niemcy, Turcja i Włochy, a wcześniej także Grecja i Kanada. Zgodnie z tym, co w wyżej wspomnianym wywiadzie dla Polsat News 2 powiedział wiceminister Tomasz Szatkowski, należy rozważać różne opcje, w tym m.in. jakiś rodzaj udziału Polski w porozumieniu”.

Watykan opowiada się za globalnym rozbrojeniem atomowym. Jan Paweł II wielokrotnie nawoływał do likwidacji arsenałów atomowych wszystkich państw na naszym globie. Czy Episkopat Polski, który ma stać – według słów Kaczyńskiego - na straży polskości, ustosunkuje się do obecnych dyskusji toczonych w resorcie Macierewicza, dotyczących przystąpienia Polski do amerykańskiego programu dzielenia się bronią jądrową?

Milczenie Episkopatu należy uznać jako akceptację koncepcji uzbrojenia Polski w broń jądrową

Lider #PiS w swoim poemacie dziękczynnym dla Rydzyka wprost uczynił Kościół katolicki zakładnikiem swojej polityki. Zadeklarował on bowiem, że wszelkie działania polityczne jego rządu są podejmowane w imię umocnienia katolicyzmu, będącego fundamentem polskości. Dyskusje na temat posiadania przez Polskę broni atomowej mają tym samym służyć dalszemu wzmacnianiu katolicyzmu w naszym kraju.

Tradycja zakorzeniania chrześcijańskiej religii bronią jest nader bogata. Wystarczy wspomnieć o konkwistadorach, zabijających mieczem i ogniem Indian w Ameryce Południowej ku bożej chwale. W XXI wieku nawoływanie do odrąbywania rąk niewiernym przystoi raczej dżihadystom z Państwa Islamskiego. Prawo i Sprawiedliwość jest partią nowoczesną. Zamiast mieczów, woli stosować najnowocześniejszą brońjądrową.

Puenta z ironiczną kpiną

Polski Kościół już raz został skompromitowanyjądrowymi działaniami” abp Wesołowskiego. Dlaczego więc biskupi nie chcą odciąć się od „jądrowych pomysłów” Kaczyńskiego? Czy hierarchowie katoliccy, wodzeni przez Rydzyka i Kaczyńskiego, również popadli w amok szaleństwa? Trawestując słowa Dody, czy księża zaczęli palić jakieś zioła i pić dziwne wino

źródła: wyborcza.pl, niezalezna.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #katolicyzm