Cały świat obiegła tragiczna wiadomość o śmierci nastolatki, córki bośniackich uchodźców mieszkających w Austrii. Dziewczyna rok temu uciekła z domu razem z koleżanką. Obydwie miały zamiar wstąpić do Państwa Islamskiego w Syrii. Były zafascynowane islamem, życiem w egzotycznym kraju i prawdziwymi mężczyznami. W podróż życia wyjeżdżały mając 16 i 15 lat, a w rok później już nie żyją. Młodsza prawdopodobnie zginęła w walce, druga została pobita na śmierć przez prawdziwych mężczyzn - dżihadystów. Jak się to dzieje, że młode dziewczyny opuszczają dom rodzinny wierząc, że czeka na nie miłosna sielanka?

Internetowe randki z dżihadystami

Państwo Islamskie nie przebiera w środkach. Do zwabienia młodych, naiwnych dziewcząt używa internetu. Francuska dziennikarka Anna Erelle, próbowała poczuć na własnej skórze, jak to działa. Stworzyła fałszywy profil dwudziestoletniej dziewczyny, świeżej konwertytki. Niespodziewanie zwróciła uwagę jednego z dowódców Państwa Islamskiego. Mężczyzna ten wkrótce wyznał jej miłość i zaproponował małżeństwo oraz poprosił, aby do niego przyjechała. Fałszywie zachęcony, zaczął nalegać oraz obiecywał, że będzie przez niego traktowana jak księżniczka. Przysyłał swoje zdjęcia, przekonywał że w Syrii czeka na nią raj, którego w Europie nigdy nie zazna. W rozmowach wideo, chwalił się swoimi bojowymi doświadczeniami. Chełpił się dużą ilością zabitych niewiernych, opowiadał o torturowaniu więźniów. I przy tym wszystkim - malował romantyczne, wspólne życie w wielkim, luksusowym domu, gorącą miłość i sielankę rodzinną pośród gromadki dzieci. Przekonywał o swoim bogactwie. Tłumaczył, jak odbyć podróż, aby nie wzbudzać żadnych podejrzeń. Anna Erelle w końcu z trudem wymiksowała się z tej sytuacji, kiedy niemal przed oczyma miała już kalifat. W zamian otrzymała obietnicę śmierci.

Spełnienie marzeń lub rozczarowanie rzeczywistością

Nastolatki i młode kobiety przyjmują islam, zachwycając się jego prostotą i jasnością. Nie dostrzegają niebezpieczeństwa w jego radykalnych zasadach. W końcu dają się namówić na ucieczkę od dotychczasowego życia i z miłości decydują się na całkowite zerwanie więzi z bliskimi.

Wśród kobiet też znajdziemy urodzone wojowniczki, których marzeniem jest władanie bronią i zabijanie. One nadal pozostają aktywne w mediach społecznościowych. Chwalą się swoimi zdjęciami z bronią w ręku i namawiają kolejne dziewczyny do wstępowania w szeregi IS. Niestety większość zakochanych nastolatek po dotarciu na miejsce doznaje dramatycznego rozczarowania. Przed wyjazdem, zgodnie z instrukcjami otrzymanymi od swojego dżihadystycznego narzeczonego, zatarły wszelkie ślady. Zostały pozbawione paszportu i nie mają pozwolenia na korzystanie z jakichkolwiek środków łączności. W najlepszym wypadku nie wolno im wyjść z domu. W najgorszym - zostały seksualnymi niewolnicami. W takiej sytuacji romantyczne zauroczenie mija w mgnieniu oka, ustępując pola rozczarowaniu.

Inflacja wartości jako przyczyna zjawiska

Na niektórych twarzach pojawia się uśmieszek politowania, kiedy środowiska prawicowe, chrześcijańskie a nawet narodowościowe wołają o przywrócenie silnej pozycji rodziny, z wyraźnie zarysowanymi rolami męskimi i kobiecymi. Młodzi ludzie miast nabierać ideałów i wartości, gwarantujących wzmocnienie kręgosłupa moralnego, brodzą w marazmie uwielbienia dla genderyzmu i wszelkich wynaturzeń, nie radzą sobie ze stale wymuszaną tolerancją w zamian za rezygnację z własnych swobód i praw. Nieukształtowane moralnie jednostki bardzo chętnie podążają za sektami. I jeszcze chętniej opuszczają rodzinę, przystając do organizacji przestępczych o prostych lecz twardych zasadach. Nie ma tu znaczenia, czy wyjeżdżają do kalifatu z chęci walki, czy płonąc miłosnym uniesieniem. O upadku moralnym Europy świadczy już sam fakt, że ci młodzi ludzie w ogóle poszukują tego typu kontaktu.

Źródła: independent. co.uk, onet.pl, natemat.pl, expressbydgoski.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Unia Europejska #ISIS #Syria