#Beata Szydło ogłosiła skład nowego rządu. Trzy resorty siłowe: sprawiedliwości, obrony i służb specjalnych objął triumwirat w składzie: Ziobro, Macierewicz i Kamiński. Z marketingowego punktu widzenia, wybór wymienionych bohaterów na stanowiska ministerialne w nowym rządzie  jest szkodliwy dla Prawa i Sprawiedliwości. Jakie więc cele strategiczne kierują Kaczyńskim, skoro zdecydował się na powołanie wymienionych polityków na ministerialne stanowiska?

Ziobro, Macierewicz i Kamiński są politycznymi myśliwymi

Politycy są nosicielami najróżniejszych wizerunków publicznych. Mazowiecki był kojarzony z żółwiem, Kwaśniewski - z biesiadnym poklepywaniem się ze wschodnimi oligarchami, zaś Tusk - z realizowaniem proniemieckiej polityki z miłości do Angeli Merkel.

Ziobro, Macierewicz i Kamiński mają jedną wspólną cechę. Każdy z nich uwielbia polowania na ludzi. Ziobro upolował Blidę, doprowadzając ją do samobójczego aktu protestu. Kamiński z kolei ustrzelił posłankę Sawicką, posługując się pistoletem w postaci penisa agenta Tomka. Macierewicz chciał strzelać do „wielkiego zwierza” – polskich służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych. Nie zdążył.

Kamiński w sądzie pierwszej instancji został skazany na dwa lata odsiadki za dopuszczenie się przestępstwa przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego. Z podobnego powodu Sejm RP chciał postawić Ziobrę przed Trybunałem Stanu. Macierewicza nie dosięgła ręka Temidy, gdyż nie zdążył on złamać prawa w sposób nie budzący wątpliwości.

Wybierając swoich trzech muszkieterów, Kaczyński sygnalizuje publiczności politycznej w Polsce, iż zamierza dokonać poważnych rozliczeń z przeszłością. Rozpoczną się polowania na aferzystów, szpiegów rosyjskich i niemieckich oraz na osoby publiczne niegodne spełniania swoich funkcji z powodów patriotycznych.

W pierwszej fazie polowań czystki najpierw dotkną służby specjalne oraz prokuratorsko-sądownicze, a następnie – armię. Druga faza „czyszczenia” obejmie obszar edukacji. W ramach reformy systemu szkolnictwa powszechnego, nauczyciele o poglądach lewicowych i liberalnych zostaną wyrzuceni ze szkół. Szkolnictwo wyższe zostanie poddane jedynie powierzchownemu sprzątaniu, przypominającemu tylko celebracje ablucyjne. Środowiska akademickie będzie chronił przed radykalizmem czystek katolicki neoliberał – Jarosław Gowin.

Dlaczego Kaczyński zamierza zastosować strategię igrzysk?

Aby odwrócić uwagę społeczeństwa od ważnych problemów bytowych (nierówności finansowych, biedy, braku perspektyw egzystencjalnych), politycy organizują igrzyska dla ludu. W zamiarach Kaczyńskiego takimi igrzyskami mają być polowania na politycznego zwierza.

Podczas kampanii wyborczej politycy PiS obiecali wyborcom rozwiązanie kłopotów z kredytami frankowymi, dopłatę 500 złotych na każde drugie i kolejne dziecko w rodzinie, podniesienie minimalnego wynagrodzenia brutto do kwoty 12 złotych za godzinę pracy, 100% podwyżki dla pracowników nauki, darmowe leki dla seniorów, obniżenie wieku emerytalnego oraz ponad milion nowych miejsc pracy dla młodych ludzi przed 35 rokiem życia.

Żadnego z wymienionych punktów programu nie da się zrealizować bez wojny z silnymi lobby biznesowymi. Kaczyński nie chce iść na wojnę z bankierami, branżą medyczną i farmaceutyczną oraz pracodawcami. Aby skanalizować potencjalne rozruchy w wielkich miastach, wywołane oszustwem wyborczym, lider PiS zamierza dać ludowi ofiary w postaci aresztowań aferzystów i szpiegów. Czy planowane polowania na polityczną zwierzynę ukoją więc gniew ludu?

Puenta

Juliusz Cezar stosował strategię igrzysk, aby przekonać do siebie rzymskie pospólstwo w  walce z oligarchami. Niestety Brutus zabił Cezara. Jeśli Kaczyński przekroczy Rubikon, to wówczas mogą ziścić się różne scenariusze.

Czy mianując na szefa służb specjalnych osobę skazaną przez sąd na dwa lata więzienia, Kaczyński już nie przekroczył Rubikonu? Czy generałowie Wojska Polskiego są w stanie wypowiedzieć posłuszeństwo prezydentowi Dudzie w wypadku wręczenia nominacji ministerialnej Kamińskiemu? #Antoni Macierewicz #Jarosław Kaczyński