W spór o nominację sędziów Trybunału Konstytucyjnego uwikłanych jest wiele osób, w tym prezydent RP Andrzej Duda. Choć powinien stać na straży Konstytucji RP, wydaje się, że w stu procentach realizuje autorytarne zapędy Prawa i Sprawiedliwości.

PiS-owski zamach na Konstytucję

Kontrowersje zaczęły się wtedy, gdy pod koniec poprzedniej kadencji Sejmu wybrano nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prawu i Sprawiedliwości to się nie spodobało, ponieważ nie mieli w tym swojego udziału. Dlatego jak tylko chwycili się tak upragnionej władzy, postanowili zrobić z tym porządek. Prezydent Andrzej Duda, który dał się poznać jako najwyższy wykonawca linii politycznej PiS, nie dokonał zaprzysiężenia sędziów wybranych pod koniec kadencji poprzedniego Sejmu. Przeciąganie decyzji umożliwiło Prawu i Sprawiedliwości wprowadzenie zmian w ustawie, tak by w Trybunale Konstytucyjnym zasiedli wybrani przez nich sędziowie.

Opozycja wychodzi, PiS i partia Kukiza robią swoje

19 listopada debatowano nad nową ustawą. Wszystkie poprawki zgłaszane przez opozycję przepadły w głosowaniu. Dlatego głosami #PiS i partii Pawła Kukiza udało się wywalczyć prawo do nominacji „swoich” sędziów TK. Przed głosowaniem salę obrad opuścili posłowie Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Według nowelizacji przyjętej dziś przez #sejm, dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których kadencja kończy się w 2015 roku, czas na wskazanie następców wynosi 7 dni od wejścia przepisów w życie. Tak więcej Sejm obecnej kadencji, zdominowany przez PiS, może śmiało nominować nowych sędziów.

Platforma Obywatelska zapowiada, że skieruje nowelizację ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Według PO zmiany w prawie to „dewastacja państwa prawa” i „haniebny zamach na TK”.

„Macie większość głosów w Sejmie, ale nikt wam nie dał prawa i zielonego światła do rozmontowywania instytucji, które gwarantują demokratyczny ład w Rzeczypospolitej” – grzmiała z mównicy posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Baza pod rządy autorytarne

Prawo i Sprawiedliwość bardzo szybko pokazało, że wartości obecne w nazwie partii to tylko przykrywka do autorytaryzmu. Błyskawiczne działania PiS-u już na początku kadencji niosą jednoznaczny przekaz: partia Jarosława Kaczyńskiego marzy o władzy totalnej, a standardy państwa demokratycznego nie robią na niej żadnego wrażenia.

źródło: gazeta.pl, tvn24.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez zgody Blasting Sagl zabronione. Niniejsza strona internetowa podlega ochronie na mocy prawa szwajcarskiego. #konstytucja