Łamiąc Konstytucję RP, Trybunał Konstytucyjny odrzucił 06.10.2015 roku skargę Doroty Rabczewskiej na artykuł Kodeksu karnego dotyczący obrażania uczuć religijnych. Według artystki artykuł ten jest sprzeczny z Konstytucją.

Argumentacja TK urąga regułom logicznego myślenia

W uzasadnieniu swojego werdyktu, sędziowie TK nie wzięli pod rozwagę kwestii spójności artykułu KK o obrazie uczuć religijnych z art. 25, p.2 Konstytucji RP narzucającym na władze publiczne naszego państwa bezstronność w sprawach przekonań filozoficznych oraz obowiązek zapewnienia swobody ich wyrażania w życiu publicznym. TK nie wziął pod uwagę następującego, konkluzywnego logicznie wnioskowania:

Klasa uczuć (przekonań) religijnych krzyżuje się z klasą przekonań filozoficznych. Oznacza to, że istnieją przekonania religijne, które są równocześnie filozoficznymi. Art. 196 KK narzuca na wszystkie przekonania religijne ochronę prawną przed ich publiczną obrazą. Tym samym artykuł ten chroni prawnie niektóre przekonania filozoficzne (będące również religijnymi). W konsekwencji wśród przekonań filozoficznych istnieją takie które są chronione przed obrazą publiczną oraz istnieją takie, które nie są chronione przed takimi praktykami. W związku z tym władze publiczne nie mogą zachować bezstronności w kwestii zapewnienia swobody wyrażania w życiu publicznym niektórych przekonań filozoficznych.

Lewicowe partie startujące w wyborach milczą w sprawie skandalicznego werdyktu TK

Ani #Zjednoczona Lewica, ani Partia Razem nie odniosły się oficjalnie do werdyktu TK. Na stronach internetowych SLD, TR, ZL oraz Razem nie widnieją żadne oficjalne komunikaty, dotyczące skargi konstytucyjnej Dody.

Werdykt TK ma charakter mrożący, gdyż uznaje karanie za wypowiadanie żartów, dowcipów czy sarkastycznych uwag na temat katolickiej religii. Po zwycięstwie PiS w wyborach parlamentarnych, liczba wszczynanych spraw karnych w sprawach o obrazę uczuć religijnych dramatycznie wzrośnie – w szczególności w odniesieniu do intelektualistów, publicystów oraz artystów posługujących się w swojej publicznej działalności żartem, ironią, sarkazmem czy kpiną z religii.

Wyborcy mają prawo zapytać: dlaczego Nowacka, Palikot, Senyszyn milczą? Czy jest to z ich strony gest konformizmu pod adresem biskupów? Publicyści, którzy zostali wciągnięci przez lewicowych polityków w antyklerykalny dyskurs, mają prawo domagać się od nich ostrej reakcji na werdykt TK. 

Petru z Nowoczesnej.PL również nabrał wody w usta

Wielu inicjatorów zbierających podpisy pod petycją „Świecka szkoła” wspiera Nowoczesną.PL. Na stronach internetowych tego neoliberalnego ugrupowania temat wyroku TK  jest również nieobecny. Nawet na stronach czasopisma „Liberte”, promującego Petru, nikt nie zająknął się nad skargą Dody i jej skandalicznym rozpatrzeniem przez najwyższe władze sądownicze w Polsce.

W tym kontekście walka o świecką szkołę jawi się jako „kiełbasa wyborcza”, mająca skłonić antyklerykalne grupy do oddania swojego głosu w wyborach na listy Petru.

Co sądzić o Kopacz, która maszerowała w Paryżu w marszu ku czci ofiar z „Charlie Hebdo”?

Magazyn satyryczny „Charlie Hebdo” nie mógłby być wydawany w Polsce z tej racji, że na jego stronach satyrycy nieustannie obrażają uczucia każdej religii. #Ewa Kopacz nie zajęła stanowiska w sprawie werdyktu TK. Media jednak przypomniały jej poglądy w ten temat: należy karać ludzi za obrażanie uczuć religijnych.

Liderka Platformy po ataku na redakcję magazynu „Charlie Hebdo” powiedziała: „To zamach na podstawowe wartości Europy”. Jeśli żywi takie przekonanie, to dlaczego nie odcięła się od werdyktu TK, który w istocie jest atakiem na podstawową wartość Europy: wolność w wyrażaniu przekonań filozoficznych.

Puenta

Czy politycy, napaleni na kasę z tytułu zajmowania foteli poselskich w Sejmie, wiedzą co wygadują? Wydaje się, że żadna z partii startujących w wyborach nie reprezentuje żadnego interesu społecznego. Dlatego warto, na przekór Episkopatowi Polski, uruchomić akcję społeczną pod tytułem: „Nie idę na wybory”. #Barbara Nowacka