W Hadze odbył się “proces stulecia”. Slobodanowi Miloszewiciowi przypisano pełną winę za krwawy rozpad Jugosławii. W tym czasie jego rywale z Zagrzebia i Sarajewa zostali przyjęci i wsparci przez Zachód. W myśl tego poglądu, pozostająca pod jego przywództwem ”Serboslawia” zaatakowała jako agresor Słowenię, Chorwację, Bośnię i Kosowo, aby na ruinach Jugosławii z 1918 roku wznieść Wielką Serbię. Rzekomo to w jego zamyśle było przeprowadzenie czystek etnicznych.

Z wyroku Trybunału w Hadze

Były major Wojskowych Służb Specjalnych Mustafa Czandić 31 października 2002 roku zeznał, że w 1991 roku w Belgradzie zostało przyjęte postanowienie o zniszczeniu Jugosławii i utworzeniu Wielkiej Serbii. Pierwsze oskarżenie Trybunału zostało wniesione 28 maja 1999 roku. Było ono pisane w porozumieniu z prezydentem Stanów Zjednoczonych, Williamem Clintonem, w Waszyngtonie. Z oświadczenia prasowego głównej oskarżycielki Carli del Ponte wynikało, że żadne porozumienie pokojowe i załagodzenie konfliktu nie wchodziły w rachubę. Współoskarżonymi Slobodana Miloszewicia byli prezydent Serbii, Milan Milutinowić, minister spraw wewnętrznych Serbii, Wlajko Stojiljkowić, szef Sztabu Generalnego, Dragoljub Ojdanowić i wicepremier Jugosławii, Nikola Sainowić. Zarzucono im dokonanie zbrodni przeciwko ludzkości z naruszeniem praw człowieka i przeprowadzanie przeciwko Albańczykom zamieszkującym Kosowo licznych akcji terroru. Łączny akt oskarżenia przeciwko Slobodanowi Miloszewiciowi liczył 66 punktów, które odnosiły się do wielu najcięższych przewinień, od mordu i deportacji, po zbrodnię ludobójstwa. Obszar zawartych w oskarżeniu zbrodni obejmował Chorwację, Bośnię i Kosowo (w latach 1991–1999). Według jednego z ekspertów Petera de la Billiere'a w akcjach musiało uczestniczyć najwyższe dowództwo armii i policji z prezydentem na czele. W tym czasie na terenie Kosowa znajdowały się jednostki Armii Jugosłowiańskiej (VJ), które przeprowadzały operacje wojskowe. „Nie sądzę, żeby zakrojone na tak szeroką skalę wypędzenia i morderstwa, jakie są przytoczone w oskarżeniu, były możliwe bez pełnej wiedzy miejscowych komendantów VJ” – twierdził Billiere. 

Jeden ze świadków procesu, Dragan Wasiljkowić, wycofał zeznanie z 4 sierpnia 2001 roku obciążające prezydenta. Zeznał wtedy, że rząd Serbii finansował prowadzenie wojny w Krajinie, a w rzeczywistości mówił o pomocy materialnej i humanitarnej, którą Krajina otrzymała w tym czasie ze strony Serbii. Konflikt "krajinskich" Serbów z Zagrzebiem był pod ścisłą kontrolą Belgradu – twierdził. Jugosłowiańska Armia Narodowa (JNA) miała być buforem między Serbami a Chorwatami, spełniała misję pokojową.

Sprawa Miloszewicia nie zakończyła się wraz z jego śmiercią w areszcie Międzynarodowego Trybunału Karnego ds. byłej Jugosławii w Hadze. Pamięć o nim jest wciąż żywa. Zarówno sąd jak i środki masowego przekazu uznały go za winnego, zanim cokolwiek mu udowodniono. Trybunał nie miał wystarczających dowodów, aby go skazać, a jednak to zrobił. Śmierć Miloszewicia Trybunał i Zachód przyjęli z ulgą. Chociaż Miloszewić popełnił wiele błędów, z całą pewnością nie był odpowiedzialny za wszystko, co się stało.

Dzisiaj granice UE szturmują islamscy uchodźcy. Europa chce być dobrą ciocią. Z otwartymi ramionami przyjmuje wszystkich. Prawo UE zakazuje dyskryminacji rasowej i stosowania przemocy. Dopuszcza przekraczanie granic przez migrantów napływających z zewnątrz ze strefy państw Maghrebu i Azji Mniejszej, nie chroni obywateli Europy. Opinia zwykłych ludzi się nie liczy. Czym stanie się Europa za 10 - 20 lat? Czy wejdzie do Ligi Państw Arabskich? W granicach strefy Schengen powinni mieć prawo przemieszczać się tylko obywatele UE. Jednak tak nie jest. Prędzej czy później UE się rozpadnie. Islamiści przejmą kontrolę i zniszczą kulturę europejską. Będą łamane prawa kobiet, zapanuje chaos. Czy tego chcemy?

Źródło: G.Civikov, Proces Miloszewicia, Relacja obserwatora, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2009 #Unia Europejska #Europa Wschodnia #kryzys uchodźczy