Polskie rodziny czekają na odpowiednią politykę prorodzinną, a polscy przedsiębiorcy na bardziej przyjazne warunki prowadzenia działalności gospodarczej. "Jutro będzie lepiej" - mówi jeden z bohaterów sztuki Samuela Becketta. Drugi pyta: " A to niby dlaczego?" ...."Godot przyjdzie jutro". Tytułowe "Czekanie na Godota" to oczekiwanie czegoś, co nigdy nie nastąpi. Czy czekanie na lepsze czasy dla polskiej rodziny i polskiego przedsiębiorcy ma sens, czy też jest bez sensu? Czy będzie to czas stracony? Przyniesie tylko kolejne rozczarowanie wśród czekających? To pokaże czas.... 

Polityka prorodzinna

#NIK wyraźnie informuje: "polityka prorodzinna nie istnieje". Rola podstawowej komórki społecznej, jaką jest rodzina, została w polityce zignorowana, usunięta w cień i zagubiona. W najnowszym raporcie NIK czytamy bowiem, że od 20 lat nie udało się kolejnym rządom wypracować kompleksowej, mającej strategiczne cele, długofalowej polityki rodzinnej. 20 lat to dużo. Prawie ćwierć wieku. "Wiem co to znaczy, a właściwie ile kosztuje wychować dzieci. Sama wychowałam czwórkę" - mówi Joanna, wdowa z długoletnim stażem samotnej matki-Polki. Była odpowiedzialna za lata dzieciństwa i dorastania swojej gromadki. Najgorzej było z finansami. Już na początku musiała zderzyć sie z brutalną rzeczywistością. "Dostałam najniższą rentę, jedną na wszystkich czworo. Niektórzy "złośliwcy" nie znający realiów polityki prorodzinnej mnożyli ją przez cztery" - mówi rozżalona. Nawet teraz po tych wszystkich latach poświęcenia nie może się wyzbyć tego żalu. No cóż, musiała sobie radzić. Pracowała zawodowo. Ambitnie. Jej niewielkie wynagrodzenie powodowało jednak, że o małe co nieco przekraczała tzw. minimum socjalne i z tegoż powodu nie zawsze przysługiwało jej stypendium socjalne dla dzieci itp. Kiedy pytam o ulgi podatkowe, Joanna odpowiada: " Rzadko kiedy korzystałam ze zwrotu podatku. Przecież te ulgi były tylko dla bogatych. Dostawał je ten, kto zarabiał i miał z czego je odpisać. Paranoja. Dopiero w ubiegłym roku odpisałam sobie na najmłodszą córkę. Zmieniła się formuła wcześniejszego rozliczenia. Po raz pierwszy można było ją odliczyć nie tylko od podatku, ale również od zapłaconych składek ZUS  i zdrowotnej ( do 7,75%)" - mówi zorientowana w temacie. Dodaje: " ...uśmiecham się jak słyszę o polityce prorodzinnej. Oby to nie było tylko "czekanie na Godota".

Przyjazne warunki do prowadzenia małych firm

" Coraz trudniej mi prowadzić firmę. Kiedyś była robota, pieniądze. Kręciło się...a teraz...." - zaczyna mówić o swoich kłopotach Adam. Prowadzi firmę od dwudziestu pięciu lat. " Coraz trudniej o dobre zlecenia. Konkurencja nie śpi... Kiedyś miałem kilkunastu pracowników. W ubiegłym roku musiałem zwolnić ostatnich dwóch. Zawiesiłem firmę. Po raz pierwszy w życiu zarejestrowałem się w PUP. Nie miałem szans na zasiłek dla bezrobotnych, który mi przysługiwał po 90 dniach od zawieszenia firmy, bo miałem zaległości wobec ZUS. Miałem też niezapłacony podatek w US. Przez tyle lat było OK, aż kryzys dopadł i mnie. Tyle się mówi o pomocy dla przedsiębiorców, o fundaszach specjalnych"- mówi rozgoryczony. Dodaje: " Pracuję od rana do wieczora. Nie ma ani czasu ani sił na przedzieranie się przez gąszcz przepisów, spraw urzędowych. Sytuacja Adama nie należy do odosobnionych. Ze względu na wysokie koszty pracy w Polsce wielu przedsiębiorców zastanawia się, czy i jak przenieść firmę na Słowację albo do Anglii oraz nad redukcją zatrudnienia. Adam nie myśli o przeniesieniu swojej firmy. " Żyję w tym kraju. Tutaj powinny być takie warunki, które by sprzyjały prowadzeniu firmy.  Przez tyle lat nie czekałem na to, by państwo dawało mi pracę. To ja dawałem zatrudnienie innym". Przytacza mi opowiastkę o swoim koledze, który przed laty wyjechał do Ameryki. " Kiedy miał problemy, to przyszli i zapytali, w czym pomóc? No i pomogli. A u nas? Kto zaproponuje pomoc? ZUS, US? Zaległości wyszarpią co do ostatniego grosza i to jeszcze z odsetkami. Nie darują". 

Źródło: nik.gov.pl #finanse publiczne #rodzicielstwo