Przed każdymi wyborami nie tylko w Polsce, ale również w każdym innym państwie dochodzi do wielu spięć pomiędzy politykami. Zarzucają oni sobie przeróżne, często wręcz śmieszne przewinienia. Obywatele jako wyborcy muszą dokonać wyboru, który nie jest tak naprawdę łatwy. Niedawno #Beata Szydło z #PiS - dla przypomnienia warto dodać, że w razie wygrania wyborów będzie to prawdopodobnie szef rządu - obwiniła Ewę Kopacz i jej partię o przerwy w dostawie prądu. Na południu naszego kraju doszło do opadów śniegu, które poskutkowały brakiem energii elektrycznej w wielu gospodarstwach domowych. Kogo Szydło uznała za winnego powstałej sytuacji? Oczywiście, rząd i Ewę Kopacz

Śnieg stopniał. Kto tym razem winny?

Skoro #Platforma Obywatelska powinna panować nad aurą, to kto jest winny temu, że dziś po śniegu nie pozostało już praktycznie nic? Można zastanowić się nad tym, czy będą kolejne śmieszne lub wręcz irytujące zarzuty ze strony działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Do tej pory Platforma Obywatelska nie ustosunkowała się do zarzutów dotyczących pogody i prądu, które można było usłyszeć z ust Szydło w jednym z wieczornych programów na żywo.

Im bliżej wyborów, tym więcej coraz śmieszniejszych zarzutów z obydwu stron. Warto jednak mieć świadomość, że kandydatów, na których możemy głosować, jest znacznie więcej niż ci z Platformy Obywatelskiej czy Prawa i Sprawiedliwości. Co do wpływu pogody na życie Polaków, to kiedyś już sprawa została wytłumaczona słowami; "sorry, ale taki mamy klimat". I tak naprawdę ta jedna wypowiedź wszystko tłumaczy. Ile głosów Platforma utraciła przez nieopanowanie ataku zimy? Nie wiadomo, jedno jednak jest pewne: na tym etapie liczy się głos każdego obywatela.

Gdzie dwóch się kłóci?

PiS i Platforma Obywatelska zniechęcaja do siebie przez kłótnie wielu potencjalnych wyborców. Zyskują na tym inne, znacznie mniejsze i mniej popularne partie polityczne. W sprytny sposób wykorzystuje motyw kłótni pomiędzy największymi partiami Korwin-Mikke. Ciekawa demonstracja jego partii przedstawia partie, które nie chcą odejść od "koryta" i inną możliwość, czyli partię Korwina. Czy jednak Polacy to kupią i zdecydują się odac głos na partię Korwin-Mikkego? Zobaczymy już niedługo. Na razie jesteśmy jednak zmuszeni wysłuchiwać dziwnych, śmiesznych zarzutów i kłótni pomiędzykonkurującymi ze sobą partiami.