O kierunku wielkiej polityki nie decydują wyłącznie sprawujący władzę politycy. Nie wszystko rozstrzyga się w ich gabinetach. Józef Stalin mylił się zadając prostackie pytanie: „Ile dywizji ma papież?” Powinien był raczej zastanowić się nad tym, ile dywizji udało się zagrzać do walki z czerwonymi w czasie wojny w Hiszpanii – dzięki ówczesnej jednoznacznej postawie papieża. Papieża potępiającego bezbożny komunizm. Walki, którą hiszpańscy bolszewicy i anarchiści przegrali. Zaś dzisiaj... No cóż, mamy odwrotną sytuację. Wręcz brak słów, toteż odwołam się do ocen amerykańskich libertarianów.

 

„Ten papież wspiął się na szczyty obłudy!”

„To możliwe, że z papieża Franciszka jest równy facet i ma jak najlepsze zamiary. Nie należy jednak zapominać, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami.” – ostrzega felietonista Wayne Allyn Root. „Wygląda na to, że ten papież nie rozumie, że jego poglądy na takie sprawy jak zmiana klimatu i redystrybucja dochodów przez państwo są wodą na młyn ateistów i socjalistów, którzy nie wierzą w Boga, a to, co napisano w Biblii, uważają za zwykłe wymysły. Względnie nic go to nie obchodzi.”

 

(Pope Francis, tear down your wall. Posted on October 1, 2015 by Wayne Allyn Root, personalliberty.com)

 

Odnośnie interesujących nas tu najbardziej kwestii również niezwykle celne uwagi. „Ten papież poklepuje się z Obamą, demonstracyjnie okazując mu przyjaźń. Trudno doprawdy zrozumieć dlaczego nie wziął przy tym pod uwagę ponurego rejestru połajanek Obamy pod adresem chrześcijan za każdym razem, gdy jakiś postępek albo wypowiedź wydają się obraźliwe dla muzułmanów. Obamy, który zarazem nawet nie wspomina o trwającej na ogromną skalę wojnie przeciw chrześcijanom i nie podejmuje żadnych działań, aby położyć jej kres. Przy tym z całej siły zamyka oczy na fakt, że za rządów Obamy wpuszcza się do Stanów ponad ćwierć miliona muzułmańskich imigrantów rocznie. Natomiast prześladowani chrześcijanie nie mają tu wstępu.”

Alternatywna ocena moralna nielegalnej imigracji

„Papież Franciszek uznał za stosowne pouczać Amerykę w sprawie nielegalnych imigrantów. Nie zadał sobie przy tym pytania o to, kto i jak będzie musiał za to zapłacić. Nie pomyślał o biedzie i cierpieniach, jakie staną się udziałem tych, z których trzeba będzie ściągać coraz wyższe podatki na utrzymanie nielegalnych – o wiernych w jego amerykańskich parafiach. [...] Ten papież zabiega o uwielbienie i datki milionów ubogich nielegalnych, ale to amerykańscy podatnicy pokryją wszelkie koszty. Jakież to wygodne!”

 

„Ograniczenia narzucane przez rząd w imię walki ze zmianą klimatu oraz sprzyjanie nielegalnej imigracji najbardziej dotkną ubogich.którzy staną się jeszcze biedniejsi i bardziej zdani na pomoc rządu, aby móc jakoś związać koniec z końcem. Co gorsza, taka polityka doprowadzi do bankructwa klasy średniej. To znaczy zniszczy ludzi, którzy tak naprawdę stanowią główną, w tym finansową podporę katolickich diecezji. Czy papieża nic nie obchodzi, że sprowadzi na nich nieszczęście?”

Czy mają rację sedewakantyści?

Najbardziej radykalnie nastawieni przeciwnicy zmian, jakie nastąpiły po Drugim Soborze Watykańskim uznali, że Jan XXIII jest człowiekiem, który zniszczył Kościół Rzymski. Zmiany w nim dokonane zaszły tak daleko, że doszło do podważenia liturgicznych i moralnych podstaw całej myśli katolickiej – dowodzili. KRK, pozbawiony swoich kardynalnych zasad, kształtowanych przez wieki, będzie się staczał po równi pochyłej coraz dalej idących kompromisów ideowych – przewidywali. Stolec Piotrowy jest zajęty przez antypapieża, narzuconego przez wrogów wiary katolickiej; wakuje - twierdzili.

Antypapież sprowadzi Antychrysta – ostrzegali. Stało się! Antychrystem jest państwo diabelskich terrorystów. Zaś papież pomaga otworzyć dla niego bramy Europy. Niekontrolowana imigracja najbiedniejszych katolików Ameryki Łacińskiej przyczyni się do wybuchu wojny rasowej w USA. W Europie Zachodniej napływ milionów fanatycznych muzułmanów oznacza wkroczenie tajnej armii Państwa Islamskiego.

#emigracje #katolicyzm #Wielka polityka