Wejście do Eurotunelu w Calais oblegane jest przez imigrantów. Media przedstawiają ich jako osoby, które szukają lepszego życia i uciekają przed wojną. Czy słusznie. Odpowiedź jest prosta - nie. To multikulturowa propaganda.

Ucieczka przed wojną?  Powiedzmy...

Wszyscy widzieli z pewnością w mediach, co imigranci wyprawiają - próbują przedostać się nielegalnie do tunelu w tym celu wskakują na ciężarówki, czepiają się pociągów, czy też kładą na torach, złośliwie blokując ruch. Poprawnie polityczne media przedstawiają ich jako uciekinierów z rejonów ogarniętych wojną, którzy po prostu szukają lepszego życia w Europie. Jakiego życia? Odpowiedź na to pytanie nie przejdzie przez gardło multikulturowym dziennikarzom i redaktorom. Zanim jej udzielę, zauważmy kilka faktów. Wojna toczy się na obszarze Bliskiego Wschodu, skąd przybywają imigranci. Wejście do Eurotunelu znajduje się we francuskim Calais. Jeśli się nie mylę, we Francji żadnej wojny nie ma, a jest ona ważną częścią Unii Europejskiej, do której uchodźcy zmierzali. Dlaczego więc nie pozostaną we Francji i tu nie rozpoczną nowego życia? Większość z nich to muzułmanie, a jak wiadomo w kraju tym istnieje olbrzymia społeczność ich braci i sióstr w wierze. Czy nie lepiej byłoby im na miejscu? Może by i było, gdyby nie jeden, mający kolosalne znaczenie fakt, będący zarazem odpowiedzią, dlaczego wejście do Eurotunelu jest tak oblegane. Otóż, panie i panowie, fakt ten jest następujący - Wielka Brytania ma najlepszy socjal z państw Unii Europejskiej. I o to właśnie batalia.

Praca, nowe życie? Ależ skąd!

Imigranci to różni ludzie i nie można potępiać wszystkich w czambuł. Nie przeczę, że wielu z nich może rzeczywiście szukać nowego życia, pracy i lepszych warunków rozwoju dla siebie i dzieci. Jednak zauważmy, ze zdecydowana większość przez tam, gdzie państwo zaopiekuje się nimi i będą mogli wygodnie żyć na koszt europejskiego podatnika. Imigranci nie chcą zostawać na Węgrzech, w Grecji czy innych mniejszych państwach Unii. Oni chcą albo do Niemiec albo do UK, gdyż wiedzą, że tam będą mogli wygodnie żyć i o nic się nie martwić. Mieszkanie? Da państwo. Praca? Po co? Brakuje pieniędzy - idzie się do urzędu, a gościnne państwo sypnie hojną ręką.

Nie dajmy się, zatem zwariować propagandzie, prezentującej imigrantów jako biedne ofiary, które uciekają przed wojną. Do Europy przybyło już pod tym pretekstem ponad dwa miliony osób. Pomóżmy im, ale nie socjalem. Ta potężna masa ludzka powinna dostać broń i wrócić do siebie. Wojna w Syrii skończyłaby się w kilka dni. Ale po co się starać, jak można wyjechać do Europy i wygodnie żyć bez wysiłku?

źródło: BBC #Unia Europejska #Syria #imigracja