Wywołany do tablicy #Jan Koza to rysownik, który ma rzesze fanów wśród młodszych, jak i starszych Polaków. Autorka tego felietoniku ma lat 33, więc jedni zaliczą ją do pierwszej, a drudzy pewnie już do drugiej grupy. Kozę „uwielbiają” nawet inni artyści. Taką publiczną deklarację złożyła Marta Frej. Konfliktu o sławę i jej apanaże między panią Martą i panem Janem nie ma choć target ich twórczości wydaje się dość podobny. Są nim z grubsza wszyscy Ci, którzy mają dość: absurdów władzy, kręcenia polityków, a zwłaszcza nietolerancji. 

To, że Jan Koza jest Janem Kozą kwestionują podobno tylko jego księgowe. Co świadczy o tym, że pseudonim artystyczny przylgnął do niego idealnie. Koleje jego losu są ciekawe, a momentami nieoczywiste. Maturę oblał, a na studiach wolał rysować w domu zamiast w pracowni, więc w pewnych kręgach mogliby go uznać za wagarowicza. Jako student czuł duchową więź z Andym Warholem. Jego prace i wystawy już dość wcześnie uznano za niepoprawne politycznie. Na szczęście dla rysownika czasy i ludzie się zmieniają.   

Mimo, że reprezentuje rocznik 1970 i w więzieniu nie był to na jego ciele znajdują się tatuaże, podobno dość liczne. Pewien dziennikarz, któremu udało się namówić Jana Kozę na wywiad, a warto w tym miejscu dodać, że rysownik nie jest zbyt rozmowny, dowiedział się nieco więcej o rysunkach na ciele artysty.

Juliusz Ćwieluch: „Zdaję sobie sprawę, że tatuaże są teraz bardzo modne. Ale nie każdy ma ich aż tyle. 

Jan Koza: Ja swój pierwszy zrobiłem, kiedy jeszcze nie były modne. Dokładnie to kolega mi zrobił zwykłą igłą i tuszem. Nie był zaawansowanym tatuatorem, co przejawiało się nie tylko w technice” (wywiad J. Ćwielucha z 16.12.2014).

W tym samy wywiadzie Jan Koza przyznał, że jest człowiekiem niewierzącym i że lubi ludzi, choć zarzuca się mu, że postacie z jego rysunków są brzydkie. Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości podkreślił również, że naśmiewając się z Polaków, właściwie śmieje się też z siebie. A rysuje w nocy, bo rysowanie jest dla niego czymś intymnym

Jan Koza (pseudonim artystyczny) – rocznik 1970. Artysta malarz, rysownik. Ukończył studia na wrocławskiej ASP, gdzie później przez trzy lata był asystentem. Od 2011 r. rysuje dla „Polityki. Niechętnie występuje publicznie i unika zdjęć.

źródło fot. vimeo.com/koza #Polityka Warszawa