Jeszcze za czasów komunistycznych pewien Rosjanin pytał mnie z autentycznym zdziwieniem: 'Dlaczego wy, Polacy, jesteście tak zapatrzeni w Amerykę? Przecież u nas jest to samo, co tam. Góry, lasy, morza, jeziora, drogi, a na dokładkę rubel, którego kurs jest stabilny, w odróżnieniu od amerykańskiego dolara'. Opowiadałam to później wiele razy, jako anegdotę.

Rosja jest inna, niż myślisz!

Dzisiaj przypomniałam ją sobie po przeczytaniu artykułu 'Opinia: #Rosja jest inna, niż sobie wyobrażacie' na stronie internetowej Sputniknews. O tym, że Rosja jest inna, niż myślę próbuje mnie przekonać dyrektor Forum Niemiecko-Rosyjskiego Alexander Rahr. To Rosjanin z pochodzenia, który mieszka w Niemczech.

Według niego, to europejskie media pokazują tę pierwszą Rosję, brzydką, w której dominują 'korupcja, dyktatura, ksenofobia, alkoholizm, mrozy, upadek przemysłu, rozpadające się samoloty i zardzewiały sprzęt' – wylicza ekspert Rosji w Niemczech i Niemiec w Rosji.

Tymczasem według niego Rosja jest zupełnie inna. Piękna!: „Dlatego obcokrajowiec, który przyjeżdża do Rosji, z reguły jest zdumiony: ‘To nowoczesne lotniska i dworce, wyposażone drogi, budzące zachwyt miasta, komfortowe osiedla mieszkaniowe i kolorowe place zabaw. To sklepy, różnorakie możliwości spędzania wolnego czasu i bogaty program kulturalny. To hotele w stylu zachodnim, doskonała obsługa i gościnność’.

Przyjedź i zobacz!

Ekspert zachęca: 'Aby wyrobić sobie własne zdanie o Rosji, trzeba tam koniecznie pojechać'. O nie! Co to, to nie, panie Ekspercie. Byłam. Widziałam i dziękuję. Mimo że wciąż uważam, iż jest to przepiękny kraj i rzeczywiście wspaniali gościnni ludzie, to nie mam ochoty oglądać tych kolorowych zamkniętych osiedli, z których pewnie jedno jest na pokaz dla turystów.

Z wielkim zaciekawieniem natomiast oglądam holenderskie programy o Rosji, które pokazuje telewizja NOS. Urzeka mnie w nich dziecięca niemal ciekawość holenderskich dziennikarzy, którzy włóczą się z kamerą po Rosji, próbując Rosję zrozumieć. I nie fotografują kolorowych placów zabaw, czy komfortowych mieszkań dla nowobogackich. Mówią o wojnie z Ukrainą, której nikt nie chce, o biedzie i strachu pod rządami Putina, o wyludnionych miejscowościach w głębi Rosji. Spotykają się ze zwykłymi prostymi ludźmi, mieszkającymi gdzieś na prowincji, w wioskach nad Wołgą, którzy by związać koniec z końcem stawiają na sąsiedzką przyjaźń i pomysłowość, często niezrozumiałą dla człowieka z Zachodu.

Trudno ją zrozumieć!

Tak, w tym jednym zgodzę się z Ekspertem, że Rosja radykalnie różni się od Europy Zachodniej i trudno ją zrozumieć. Dlatego zachodni dziennikarze mają z tym problem. Ale pokazywanie absurdów to przecież ich zawód.

Jeden z holenderskich dziennikarzy mówił niedawno w swoim reportażu, jak to został zaproszony przez rosyjskiego kolegę do jego domu w małej miejscowości gdzieś w głębi Rosji. Przed 22.00 zapukał ktoś do drzwi. Policja. 'Przyszliśmy, aby ostrzec domowników, iż od 22.00 obowiązuje cisza nocna' – powiedział umundurowany przybysz. 'No ale nie ma jeszcze tej godziny, poza tym jest cicho, więc po co przyszedł' – dopytywał zdziwiony Holender gospodarza. Ten wzruszył ramionami i próbował coś tam wyjaśniać.

„Właśnie dlatego, że zupełnie tego nie rozumiem, za to kocham Rosję i Rosjan” – powiedział wyraźnie rozbawiony Holender

Źródło: pl.sputniknews.com, NOS #Władimir Putin