Ruch feministyczny w pełnym natarciu, że wspomnę kobiety na najwyższych stanowiskach w państwie, partiach, ale... budzi się wreszcie i świadomość mężczyzn. Jak to? To do tej pory faceci funkcjonowali bez świadomości, zapytacie? Otóż tak, funkcjonowali bez świadomości, kim są. Głęboko pod kopułką zapalała się maleńka czerwona żaróweczka informująca, że coś jest nie tak... ale facet potrafił łazić przez miesiąc ze złamaną nogą w stawie skokowym i prawidłowo funkcjonować, więc co mu robi, jakaś tam żaróweczka?! Długo to trwało, ale w końcu mężczyźni dostrzegli zachodzące zmiany i zaczynają reagować. Coś już nas tknęło, gdy pani minister do spraw równego traktowania interesowała się wyłącznie sprawami kobiet, zaprzeczając idei równego traktowania. Kobieta dostanie mniejszy wyrok sądowy za zamordowanie męża, jeśli stanie się to w czasie jej „trudnych dni”?! Zespół napięcia przedmiesiączkowego może usprawiedliwić z bardzo wielu rzeczy. Drażni, gdy w domu, w mediach czy na ulicy słyszymy od kobiet, jakie to wymagania mają względem „prawdziwego mężczyzny” (nie spełnisz - prawdziwy nie jesteś oczywiście) i... wciąż rosną!!! 

Jaki powinien być facet?

Kobiety uważają, że facet powinien być „męski” co by to nie znaczyło, ale i wrażliwy na ich potrzeby, utrzymać rodzinę ale nie powinien przeszkadzać w rozwoju zawodowym kobiecie, powinien być zaangażowany w pracę zawodową, ale nie może zaniedbywać życia rodzinnego, wychowywania dzieci i dbanie o rozrywkę kobiet (przy czym jego rozrywki są nieistotne). Jeśli chodzi o seks – zostanie skarcony, jeśli nie bije rekordów, jak aktor porno (różnie bywa, może to być niewinna uwaga w czasie spotkania towarzyskiego albo zwykły foch trwający przez dwa tygodnie), ale i musi porozmawiać „po” choćby padał na ryj. Jest naturalnie odpowiedzialny za orgazm kobiety. Jeśli nasza księżniczka go nie zazna, to wpadnie w depresję. Obowiązkiem jest obronić naszą panią każdej sytuacji, nawet wtedy, gdy jest akurat w pracy. Brutalność powinna się czasem objawiać, a jednocześnie z wrażliwością poety powinien pochylić się nad losem motylka skrzącego się barwami nad trawniczkiem zasranym przez pieski.

Łysy z gęstą czupryną

Budową ciała powinien przypominać Adonisa, mieć gęstą czuprynę albo być łysy, jak kolano. Zakola czy przerzedzone włoski nie wchodzą w rachubę, chyba że... portfel jest wypchany szmalem lub, gdy jest politykiem (nawet jeśli nie potrafi sklecić jednego poprawnego zdania w j. polskim), bo podobnie, jak łysina, władza również powoduje u pań ciepłe i bardzo seksy uczucia. Znajomość najnowszych trendów mody jest niezbędna, ale co ciekawe... nie jest ciekawe, gdy orientuje się w szeroko pojętej kulturze, sztuce, bo wydaje się wtedy... dziwny. Najważniejsze, żeby nie chrapał (kobieta może), nie mlaskał za głośno przy jedzeniu (jej dzieci mają prawo mlaskać, bekać i siedzieć przy stole uświnione po pachy). Nie zapominajmy o tym, że facet musi być pachnący, ale... fajnie jest, gdy od czasu do czasu będzie śmierdział potem, jak drwal po tygodniu pracy przy wycince drzew i bierze naszą panią na pobliskim pieńku z brutalnością wygłodniałego borsuka. Facet powinien być przy okazji jasnowidzem i musi połączyć wielką ilość sprzecznych ze sobą cech, na zdrowy rozum jest to zwyczajnie nie możliwe.

Białe kruki

Spotkałem co prawda panie, które są zaprzeczeniem tego, o czym pisałem powyżej, ale... są jak białe kruki i spotkanie ich graniczy z cudem. Faceci nie są idealni, ale staramy się drogie panie, a przynajmniej stara się taki sam procent facetów, jak i pań. A najważniejsze nie jest to wszystko, czego od nas żądają kobiety - najważniejsze jest, by para ludzi w związku chciała ze sobą być, kochała się i wybaczała ułomności drugiej osobie.  #gender