Może traktujemy z przymrużeniem oka? Ich niemodny strój​,? Parasol? Bo melonik już się na ich głowach nie pojawia. Kapelusze z małym rondkiem to raczej domena najmłodszych. Siwa broda? To czasem zostało. Wróciły też kamasze i rurkowate spodnie. Profesor Filutek był młodzieżowcem! W głębi duszy. Takiego bohatera potrzebował Przekrój i takiego bohatera wymyślił Lengren. I też traktował go z przymrużeniem oka, zawsze jednak widząc całe jego ciepło, serdeczność, przyjaźń z Filusiem, uwielbienie dla milusińskich, czasem poświęcenie, umiejętność zaprzyjaźnienia się z dziećmi. Lengren jako wspaniały obserwator i twórca potrafił zamienić takie cechy starego profesora w trójobrazkowy komiks, co tydzień zamieszczany na ostatniej stronie Przekroju przez długie lata (bodajże od 1948).

Ciepły bohater

Bohater tych przygód stał się szybko synonimem pewnej niezgrabności w postępowaniu, dobroduszności, nieżyciowości przy jednoczesnym radzeniu sobie dzięki zestawowi cech, które wymieniłem poprzednio. Czy obrazki Lengrena i przygody Profesora Filutka były jednocześnie troszkę "smrodkiem dydaktycznym", jak Wańkowicz określił nauki swojej ukochanej żony - "Królika"? Pewnie tak. Każdy w pokoleniu dzisiejszych siedemdziesieciolatków miał wśród przyjaciół kogoś, kogo nazywało się "Filut" lub "Filutek". To drugie określenie było cieplejsze. Dzisiaj cechy te, aczkolwiek spotykane, trudno jednoznacznie określić jako pozytywne. Liczy się szybkość, pracowitość, przedsiębiorczość - innych mamy bohaterów.

Wystawa na Koziej

Ale z wielką radością dowiedziałem się, że zasłużone Muzeum Karykatury na ulicy Koziej w Warszawie w końcu maja 2015 r. otworzyło wystawę zatytułowaną: Żartownik Lengrena. Zbigniew Lengren 1919 - 2003

Był to dla mnie powrót do czasów młodości i to do takich jej elementów, które nie mierziły polityką tamtego okresu. Muzeum Karykatury nie ma łatwo, pomimo wspaniałej aktywności. Z biletów jednak się pewnie nie utrzyma . Wysoką kulturę trzeba dotować. Stąd szukanie przez władze miasta najmniej bolesnych rozwiązań. #Kultura Warszawa

Ale na razie wszystko jest po staremu, Wystawa przedstawia rozmaite elementy twórczości Zbigniewa Lengrena, w gablotkach leżą stare albumiki, wszystko jest wspomnieniowe, trochę trąci myszką - jak stary Profesor.