Przecież możemy być następni. Tak, my Polacy. Powinniśmy to sobie w końcu uświadomić.

Solidaryzuję się! Dlatego płacę 3 euro

Sprzedawca butów w Londynie - Tom Feeney - zaapelował do Europy o wpłacenie po 3 euro na szczytny cel. Kilka dni temu było około 100 tysięcy osób, którzy pomogli w ten sposób Grecji. Ja już to zrobiłam i dziś piszę również do Was. Nienawidzimy Greków za to, że pomagamy im z naszych podatków. Może oni nam też kiedyś pomogą, kiedy wejdziemy do strefy euro? Myślę, że od 3 euro nie zbiedniejemy i nawet jeżeli one nie wyciągną Grecji z kryzysu, na pewno im nie zaszkodzą…

Na czym polega problem?

W ojczyźnie Homera od wielu lat nie było dobrze, tylko nikt o tym nie mówił głośno. Komuś to było na rękę. Powstaje ciekawe pytanie; komu to było potrzebne?

Jakby to smutne nie było, bez wątpienia w pierwszej kolejności zawinili sami gospodarze turystycznego kraju, ponieważ są leniwi. Ale to nie jest ważąca przyczyna. U podłoża leżą inne problemy. Bardziej poważne.

Kiedy #Grecja zaproponowała Unii podatek solidarnościowy, który miały płacić greckie średnie i duże firmy, Komisja Europejska odrzuciła go, argumentując tym, że to nic nie zmieni. Podatek ten nie uratowałby kraju, tak samo jak moje 3 euro. Ale Unia walczyła nie o gospodarkę Grecji, lecz o firmy, które miałyby płacić powyższy podatek, ponieważ mają zagranicznych właścicieli, którzy transferują kapitał do swojego kraju. Otóż zyski prywatne i globalne, natomiast straty publiczne i lokalne. Tak rodzi się ziarno kryzysu.

Jestem w szoku, w jak jawny sposób wyraża się ten paradoks działań międzynarodowych. Niektóre państwa zamknęły oczy, a niektórym to było na rękę. Nie było żadnych protestów ze strony Grecji, to po co robić szum?

Tak, pomoc ze strony Unii była bardzo ważna. Ale na nią Greków nie było stać. Owinęli się w kredytach jak w pajęczynie, otworzyli się na eksport produktów z krajów bardziej rozwiniętych niż sami, co zablokowało własny rozwój. Podobnie jest w Polsce. Bardzo podobnie. Co będzie, kiedy zaczniemy kupować chleb w euro i dostawać pensję z mniejszą ilością zer? Czy nie będziemy drugą Grecją?

Zwycięstwo Grecji

Kocham Greków i cały ich kraj! Są gościnni, życzliwi, chwytają każdą chwilę, pozytywni, trochę leniwi (kto dziś bez grzechu?). Ale to pewnie wina pięknej pogody! Mają przepiękne budowy i ogromne serca. Na deser; mam imię pochodzenia greckiego. Veronika znaczy "niosąca zwycięstwo". Od dziś modlę się również o zwycięstwo Grecji. Myślę, na przyszłe niedzielne spotkanie Komisji nie ma co mieć nadziei…

Źródło: kp.ru, gazeta.pl, natemat.pl, train.tv, wp.pl #Unia Europejska #kryzys gospodarczy