Wszystko zaczęło się kilka dni temu. Tauriq Moosa z serwisu Polygon spłodził "arcydzieło" nt. Wiedźmina, rasizmu, segregacji rasowej i bycia urażonym z tych powodów. No i zepsuł #Internet.

19 maja wyszła trzecia część komputerowej Wiedźmin, adaptacji książki napisanej przez Andrzeja Sapkowskiego. Gra zrobiona z rozmachem, na światowy rynek, zgarniająca ponad 200 nagród jeszcze przed premierą. Po premierze było już tylko lepiej. Praktycznie każdy liczący się w branży serwis o grach wystawiał najwyższe noty. Nazywali naszą rodzimą produkcję "arcydziełem gatunku", "grą, którą po prostu trzeba przejść", a nawet pokuszono się o tytuł "najlepszej gry ostatniej dekady". Wszystko szło pięknie i ładnie dla CD Projekt RED i ich gry kategorii AAA (Największe hity ostatnich lat mają właśnie tą kategorię).

Jednak wszystko co dobre nie może trwać wiecznie. Wyżej wspomniany Moosa, południowoafrykański pisarz, który zajmuje się głównie sprawami etyki i cyfrowej kultury, musiał się do czegoś doczepić. Do czego? A no do tego, że wszyscy, ale to absolutnie wszyscy w grze "Wiedźmin 3 - Dziki Gon" są biali. I tak rozpętała się medialna burza, która toczy się nad światem gier video i zakończyć się nie może. Osobiście widzę dopiero teraz, że Moosa ma rację - Wiedźmin jest biały. Wcześniej nikt tego nie zauważył. W końcu gra zrobiona przez, bądź co bądź Słowian, w słowiańskich klimatach. Nikomu nawet do głowy nie przyszło, aby odwzorować różne kolory skóry.


I tu pojawiają się pierwsze problemy - ile innych ras będzie w sam raz? Czy Murzyni i Azjaci zadowolą się handlarzem na rogu, który będzie wyglądał podobnie do nich? Czy raczej będzie to obraza? A może tak 10 proc. napotkanych postaci będzie innego koloru? 20 proc. ? A może połowa? Sam Geralt nie powinien być biały? Gdzie leży granica zdrowego rozsądku? Nad podobnymi rzeczami zastanawiał się Adrian Chmielarz, właściciel studia The Astronauts (twórcy "The Vanishing of Ethan Carter", polecam zagrać).

Innym problemem jest to, że po artykule Moosy wiele osób zaczęło zarzucać CDPR niechęć do innych ras, celowe promowanie "tylko białej kultury", rasizm i inne, niezbyt pochlebne idee. Zacznijmy od rzeczy najbardziej prozaicznej - CDPR jest Polskim studiem. Żyją w Polsce, są wychowani w Polsce i tak jak my wszyscy są przyzwyczajeni do polskich realiów. Nikomu nawet nie przyszło do głowy, aby do Wiedźmina wrzucić postacie o innych kolorze skóry. Dlaczego? Zapewne dlatego, że największa mniejszość rasowa w Polsce liczy sobie 0,01 proc. ludzi. Dodatkowo są to Wietnamczycy, a nie Murzyni. Wielu Polaków widziało na żywo inny kolor skóry dopiero, gdy wyjechało za granicę. Innym jeszcze się nie udało, jak by to zapewne napisali ludzie o podobnych poglądach do Moosy, dostąpić zaszczytu widzenia innego koloru. Cykl powieści Wiedźmin jest identyczny - napisał go Polak dla Polaków. Fakt, Sapkowski zaczerpnął chochelką od Tolkiena, ale ułożył wszystko w taki sposób, że ma to ręce i nogi. Tak samo ze studiem CDPR. Zarówno pierwsza część komputerowego Wiedźmina i jak druga były po prostu Polskie. Znam wiele osób, które od kilku lub kilkunastu lat mieszkają poza granicami naszego kraju. Niektórzy nawet tak daleko jak Australia. Wszyscy, co do jednego, byli zgodni, że grając w Wiedźmina mają przed oczami Polskę i jej polskość. Cała saga o Geralcie jest naszym małym polskim kawałkiem ciasta jakim jest światowa popkultura. Dzięki niemu inne kraje i kultury mogą zobaczyć i poczuć jak to jest być w Polsce. Jak to jest być z Polski. Przynajmniej przez chwilę.

Dlatego powinniśmy być dumni z dzieła CDPR - przez Polaków, dla świata, aby pokazać, że Polacy nie gęsi, swoją kulturę mają. Skoro ktoś wymaga by postacie w Wiedźminie były różnych nacji, to może w produkcjach gdzie z założenia mają występować Murzyni albo Czerwonoskórzy wrzućmy białych? Brzmi niedorzecznie, prawda? To jakim cudem komuś wpadło do głowy, że powinno to działać w drugą stronę? Czekam, aż ktoś przyczepi się do Potopu. Jakim prawem Andrzej Kmicic jest biały?

Źródło: polygon.com , medium.com
#Gry wideo #skandal