Europejskie media każdego dnia podnoszą larum w sprawie emigrantów z północnej Afryki oraz Bliskiego Wschodu, którzy przechodzą gehennę próbując uciec do lepszego świata. Tak samo prawie każdego dnia odławiane są zwłoki ludzi, którzy chcieli z całych sił przeżyć. Obrazy dantejskie, efekt losu, który może tylko człowiek człowiekowi zgotować. Pojawił się problem lokacji społeczności, wśród nich pojawia się Polska. Nad historyczną logiką i zdroworozsądkowym rozumowaniem, pojawia się cień XXI wiecznego zachodniego humanitaryzmu i egalitaryzmu. Nasz kraj, który sam jest efektem agresji, podbojów, zaborów ma teraz być współodpowiedzialny za kolonizację, dawną i teraźniejszą imperialną politykę. Będąc poszkodowanym Polska ma być w szeregu oprawców ludności, która teraz szuka zadośćuczynienia w formie lepszego jutra- tak jak kiedyś dawni kolonizatorzy i zdobywcy na ich ziemiach.

XIX- 1918r- preludium gehenny emigrantów...

Jako obywatel tego kraju jestem zmuszony powiedzieć: Nie, nie teraz, nie w tym momencie, nie dziś. Polacy i narody tamtych regionów w ostatnich dwóch wiekach dzielą podobne losy. W momencie kiedy ziemie północnej Afryki i regionów Bliskiego Wschodu odczuwają kolonializm i imperializm, my między Odrą, a Wisłą doświadczamy praktycznie tego samego. Gospodarka rabunkowa, próby pozbawienia kultury i służalcza pozycja na własnej ziemi. Na początku XX wieku, kiedy potęgi imperialne zadecydowały o śmierci milionów i podrzuceniu świata do góry nogami, Polski nawet nie było na mapie, nie miała wpływu na decyzję wielkich, a staje się głównym poligonem w I WS. To, co było wybudowane przez te lata i tak w skrajnie ciężkich warunkach zostało totalnie zniszczone- niestety nie mieliśmy no to wpływu.

Krwawa "Impreza" doktryn politycznych 1918-1989

Szczęśliwym zrządzeniem losu było powstanie państwa polskiego po I WS. Twór, który powstawał na mapie po 1918 i na początku lat 20-tych nie był spójny ekonomicznie, składał się z trzech odrębnych elementów gospodarczych, społecznych i kulturowych. Jednak II RP potrafiła się skonsolidować, odbudować i pod koniec lat trzydziestych móc powoli otrzepywać się z kurzu 123 lat zaborów. Rok 1939 jednak zablokował młodemu państwu drogę ku tworzeniu lepszego, pełnego wolności jutra( nie mamy wpływu). Mimo iż Polska nie podpisała aktu kapitulacji, jej legalny rząd był w Londynie to konferencja Jałcie- zadecydowała o naszych losach ( ponownie nie mamy wpływu). Dalej nasz kraj popada w czasy PRL-u. Do roku 1989 Polska ponownie funkcjonuje w rzeczywistości stworzonej przez światowe imperia. Te zaś swobodnie w ramach zimnej wojny buszują po globie.

Nasza rola w sprzątaniu po "imprezie"...

Patrząc przez pryzmat dzisiejszego humanitaryzmu oraz tendencji do zapominania historii warto jest jednak o tym wspomnieć. Afryka i Bliski Wschód ponosi konsekwencję działań Francji, Anglii, Niemiec, Rosji, USA, Hiszpanii, Belgii, Portugalii, Holandii i Włoch. To te państwa prowadziły tam wojny, okupowały, mordowały i torturowały tamtejszą ludność. To te państwa w procesie dekolonizacji pozostawiły tam podstawy ich teraźniejszej rzeczywistości. Obalenie Rezy Pahlaviego, Muammara Kadaffiego, Saddama Husseina, destabilizacja Syrii pod płaszczykiem kolejnej modnej po imperializmie doktrynie-demokracji. Polska nie ma żadnych moralnych ani historycznych podstaw żeby przyjmować uchodźców, których cierpienia są efektem działania często tych samych historycznych oprawców. W tym momencie dziejowym możemy jednak powiedzieć: Nie, tym razem. #emigracje #historia