Czerwiec roku 2015 na pewno w podręcznikach historii przyszłych pokoleń ( jeśli takowe będą ) zapisany będzie grubą kreską. Człowiek, którego jeszcze rok wcześniej mało kto rozpoznawał, a większość zapytanych o to nazwisko wertowałoby w głowie listę sąsiadów lub szukałaby go w Solidarności, został prezydentem RP. Kreujący się zaś na ojca narodu, drużynowego na wiejskiej Bronisław Komorowski- przegrywa. Rockman staję się dzięki technologii komunikacyjnej trybunem ludowym. Człowiek zakładający wydawałoby się kolejny tabloid, kolorowe pisemko do komunikacji miejskiej potrząsa tak mocno filarem pałacu PO, że tylko meble nie wypadają. Żelazna dama z Szydłowca przeprasza naród, paplaninę czas zacząć. W mediach pojawiają się Ci sami komentatorzy, którzy jeszcze dwa miesiące temu śmiali by się z jej fantastyczności do łez. Teoretyzują wydarzenia jakby przeczytali ich prawidłowość w podręcznikach na studiach.

Główne media na ratunek

Główne media zaczynają taktykę karmienia, rozmywania i pluralizacji informacji. W TVP, TVN i Polsat pojawiają się te same twarze dyskutując ze znajomymi dziennikarzami. Jedni się wybielają, drudzy marszczą, opowiadają o nowych ustawach...Klasyczny bełkot- prymitywny zabieg socjotechniczny. Społeczeństwo teraz ma skupić się na długiej liście podejrzanych, na konkretnych występkach, na tysiącach informacji. W konsekwencji za kilka miesięcy, staną się częścią naszej niepamięci jak minister Chlebowski, Jarosław Ziętara czy pan Antoni Macierewicz i raport o WSI. Oszołomione bodźcami społeczeństwo w odruchu obronnym przejdzie ponownie w apatyczny stan. Brak jest jednak oficjalnie postawionego wniosku. Podkreślenia choroby Rzeczypospolitej. Często słyszymy hasła państwa policyjnego, totalitarnego- nic z tych rzeczy. Polska jest krajem bardzo mocno skorumpowanym, a pasożytem nie jest stonoga, a komórki rakowe. Mądrym w tym przypadku jest stwierdzenie: "ryba psuje się od głowy", a ta cierpi na poważnego raka mózgu z przerzutami na całe ciało.

Wnioski z wycieku akt afery taśmowej

Uwierzytelnienie dokumentów, stenogramów, pałacowych rozgrywek ukazuje po pierwsze totalną korupcję całego sejmu. Brak etyki dyplomaty i męża stanu w zawodzie i funkcji, której te cechy są fundamentem. Brak poszanowania wobec społeczeństwa, jako żywiciela i pracodawcy. Niestety widać też zasięg choroby politycznej, jest szeroki i pozbywanie się każdej pojedynczej komórki będzie zapewne otwierało drzwi do następnej. #Polityka Warszawa #afera taśmowa