Kim jest #Paweł Kukiz,tego nikomu wyjaśniać nie trzeba. Podobnie jak i tego, kim jest Zbigniew Stonoga, który stał się gwoździem do trumny dla PO. Ci dwaj panowie pojawili się na polskiej scenie politycznej dość niezapowiedzianie, a od kilku dni chodziły plotki, że wejdą w swoistą "koalicję anty-systemową". Jednak szybko okazało się, że więcej ich dzieli niż łączy.

Stonoga zadeklarował, że jest gotów przeznaczyć cztery miliony złotych na partię anty-systemową, która miałaby powstać ze zjednoczenia mniejszych ugrupowań oraz polityków, m.in. Pawła Kukiza. Równocześnie dodał, że gdy do tego dojdzie, on od polityki będzie trzymać się z daleka. Krótko po deklaracji napisał na swoim facebookowym koncie, że rozmawiał w tej sprawie z dwoma znanymi nazwiskami. Pierwsze to Janusz Korwin-Mikke, drugie - Paweł Kukiz. Od obu miał uzyskać deklarację zgodnej współpracy, jednak sam Kukiz zaraz zdementował tą informację, pisząc z kolei na swoim koncie: "Rozmawiałem z Panem Stonogą może z 5 minut przez telefon. Nie składałem ŻADNYCH politycznych deklaracji". Krótko po tym Stonoga odpisał: "Witaj Paweł. Bardzo źle się stało, że w obronie bliżej nieokreślonej sprawy postanowiłeś poinformować ludzi jakobym ich kłamał co do istoty naszej rozmowy." I dalej: "Szkoda, że publicznie muszę prostować jak przypuszczam nie zamierzonej przez Ciebie, lecz podanej na tacy pożywki dla pisowskich pismaków, ale szkoda tego wszystkiego, co się tworzy. Musisz wiedzieć, że kto jak kto ale Ty właśnie możesz być podświadomie poddawany działaniom tych ludzi, którzy zrobią wszystko by złodzieje z Wiejskiej trwali nadal (...).Tak jak Cię prosiłem wykasuj numer telefonu do mnie, ja Twój właśnie skasowałem nie będą nam potrzebne w życiu politycznym."

Czy Stonoga nie przeholował?

Postępowanie Stonogi wywołało kontrowersje wśród jego zwolenników, którzy dali temu wyraz w komentarzach pod opublikowanym wpisem. Dosadny przykład: "Czasem się Pan zachowujesz jak dziecko Panie Zbyszku". Były też osoby, nawołujące do opamiętania: "Panie Zbychu przybij pan sztamę z Kukizem.....razem możecie wiele!!! Osobno.......podzielicie społeczeństwo na kilka części !!!!" O konflikcie napisał jako pierwszy portal gazeta.pl, co zaraz skomentował Stonoga: "Dla Gazety Wyborczej przestałem być resortowym pedofilem i oszustem jeżdżącym do Michnika pijany na rowerze na kolejne odprawy". Niestety, nie tylko osoby śledzące i sympatyzujące z panem Zbigniewem zaczynają być powoli skołowane, o co mu właściwie chodzi? O ile ujawnianie akt było - w ten czy inny sposób - dobrym posunięciem, o tyle kłótnie i publiczne obrażanie się przesuwają Stonogę w stronę "sezonowych" sensacji politycznych, o których po paru latach nikt nie pamięta. A szkoda by było, gdyby Stonoga tak skończył. #Facebook