Długo wyczekiwana ustawa o #in vitro w końcu trafiła pod obrady Sejmu. W końcu, bo trochę trzeba było na nią poczekać. Tym bardziej, że wiele kwestii, jak na przykład liczba zamrażanych zarodków, nie była do tej pory uregulowana. Tego jednak Kościół i prawica nie widzą. Ich zdaniem wszystko, co wiąże się z in vitro, jest złe. Pamiętamy przecież projekt ustawy autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, w którym zostały ujęte zapisy mówiące wprost o karaniu lekarzy za stosowanie metody in vitro. Partia szybko się z tego projektu wycofała.

Ustawa uderzy w ład etyczny

Jak podczas każdego głosowania nad sprawami światopoglądowymi na sali sejmowej rozgorzała gorąca dyskusja. Szczególnie rozpaliła ona posłów prawicy. Posłanka Marzena Wróbel z mównicy sejmowej mówiła: "Ta ustawa uderzy w ład etyczny. To jest ustawa, która nie szanuje życia ludzkiego. Świadczą o tym przepisy, które mówią, co stanie się z zarodkami. Zarodek, to nie rzecz, to istota ludzka, to człowiek w najwcześniejszym stanie rozwoju".

Mało tego. Posłanka Wróbel wybiegała już myślami 20 lat do przodu zadając pytanie: "Co stanie się tymi milionami zarodków, które będą miały ochronę państwa tylko przez 20 lat. Czy zostaną zniszczone?".

Jak to jest z tymi zarodkami? Czy to już człowiek czy jeszcze nie? Czy pozwolić parom, które mają problemy z doczekaniem się potomstwa, cieszyć się rodzicielstwem, czy może jednak nie dać im tej radości i bezdusznie stwierdzić, że jak chcą mieć dzieci, to niech je adoptują?

In vitro jest barkiem poszanowania życia ludzkiego

"Metoda in vitro to brak zrozumienia dla szacunku godności osoby ludzkiej" - takie słowa wypowiedział biskup Tomasik. Biskupi już w kwietniu apelowali do posłów, by ci zrezygnowali z ustawy o in vitro. Teraz hierarchowie Kościoła znów krzyczą.

Rozczarowany głosowaniem posłów, którzy poparli ustawę, rzecznik Episkopatu pyta, czy poseł katolik może ignorować głos biskupów. Oczywiście, że może! Z tego co pamiętam, Polska jest krajem świeckim, więc hierarchowie mogą tylko prosić o uwzględnienie ich "widzimisię". Z resztą każdy poseł w sprawach światopoglądowych powinien głosować według tak zwanego "własnego sumienia", nie pod presją biskupów, nie w ramach dyscypliny partyjnej. Poza tym biskupi nie mają prawa żądać od posłów posłuszeństwa. Dlaczego? Otóż to posłowie są przedstawicielami narodu. To naród ich wybrał. Biskupi są tylko jego bardzo małą, by nie powiedzieć promilową częścią. A jak wiadomo w demokracji rządzi większość.

Prawicowe media już robią "listę śmierci".

Ledwo co ustawa o in vitro została przegłosowana to prawicowy portal Fronda.pl miał już przygotowany pierwszy strzał. Szybko redakcja sprawdziła którzy posłowie głosowali "za" i bach, wrzucono ich na przygotowaną z tej okazji "listę śmierci". Tak na marginesie szkoda, że serwis nie postawił ołtarzyka tym, którzy byli przeciwni ustawie, ale może przyjdzie jeszcze na to czas. Zapewne prezes Prawa i Sprawiedliwości znajdzie się na samym szczycie zestawienia. Choć teraz może być to Beata Szydło, która gra pierwsze skrzypce w partii.

Wracając jednak do "krytykanctwa" - małżeństwo Terlikowskich nie zawiodło. Redaktor Tomasz Terlikowski stwierdza, że - "Ogromna część posłów Platformy Obywatelskiej dziś wyłączyła się z Kościoła. I teraz w rytm muzyki granej przez "Gazetę Wyborczą" idzie szeroką, piękną drogą prowadzącą do piekła". Ponadto w swoim tekście daje wskazówki księżom, że mają moralne prawo i obowiązek by odmówić posłom PO Komunii Świętej. Jak to przystało w tradycyjnym, katolickim modelu rodziny, posłuszna żona mu wtóruje. Terlikowska stwierdza, że posłowie nie zdali egzaminu z moralności (moralności definiowanej przez nią samą).

Platforma Obywatelska choć nie wprowadziła ustawy o związkach partnerskich, którą obiecywał jeszcze Donald Tusk, to choć po części, niestety małej, wywiązała się z obietnicy. Gratulować można przyjęcia ustawy, ale czas jaki został stracony już przepadł. Tak samo przepadła szansa niektórych par na własne potomstwo. Teraz należy mieć nadzieję, że jeżeli zdarzy się tak, iż do władzy w Polsce dojdzie prawica nie zmieni tych przepisów, chyba że na lepsze dla tych, którzy w metodzie in vitro pokładają wielkie nadzieje.

Żródło: Fronda.pl
#religia #sejm