14 czerwca 2015 r., niemal od samego rana po późne godziny wieczorne, na stronie internetowej Google News Polska widniały linki do tekstów prasowych na temat sondażu TNS Polska dotyczącego postaw obywateli w odniesieniu do zmiany systemu finansowania partii politycznych oraz wprowadzenia JOW-ów do ordynacji wyborczej. Żaden z upublicznionych linków nie odsyłał do tekstu, w którym postulaty Kukiza są krytykowane. Czy oznacza to, że w naszym kraju nie ukazują się opinie krytykujące JOW-y?

Pozycjonowanie treści w sieci internetowej

To, jakie linki do tekstów znajdą się w dowolnym dniu na portalu prasowym Google News, nie zależy wyłącznie od decyzji najważniejszych portali informacyjno-opiniotwórczych funkcjonujących w kraju. Choć redakcje polecają teksty, uznane z rozmaitych powodów za ważne, do wyświetlenia na stronie medialnej Google, to "mechanizm ostatecznej decyzji" o ich umieszczeniu owiany jest tajemnicą. Pozycjonowanie linków do tekstów na tej platformie nie zależy wyłącznie od algorytmów obliczających liczby odsłon i wizyt na zalinkowanych stronach.

Jeśli dana grupa newsów na dany temat nie ukazuje się na stronie Google News Polska, to nie przedostaje się on do przestrzeni dyskursu publicznego. Czytelnicy nie mają wówczas szansy na dokonanie własnych ocen danego tematu.

Siła rażenia Google News Polska jest trudna do oszacowania z powodu niejawności danych webometrycznych. Czytelnik może jednak sobie wyobrazić moc rażenia tego portalu, jeśli uzmysłowi sobie fakt, iż w ciągu godziny jeden polskojęzyczny link wyświetlony na stronie medialnej Google może zostać odsłonięty nawet 20 000 razy.

Na stronach Google News Polska nie można znaleźć od co najmniej kilku tygodni tekstów atakujących JOW-y. W ten sposób portal z Doliny Krzemowej zaczyna w Polsce wypełniać rolę ważnego, marketingowego gracza politycznego, który promuje skrajnie prawicową, brunatną siłę polityczną. Czy Google News Polska wspiera więc Kukiza? Dlaczego nie upowszechnia tekstów agresywnie atakujących muzyka?

W co kalifornijski koncern gra w Polsce?

Kukiz odwołuje się do tego samego, antyliberalnego, faszyzującego elektoratu, który jest również skłonny głosować na partię Kaczyńskiego. Masowe postawy sympatii politycznej wobec Kukiza stanowią więc bufor blokujący PiS. Czy więc promocja Kukiza i koncepcji JOW-ów przez Google News Polska służyć ma interesom PO?

Czy europejscy decydenci kalifornijskiego portalu medialnego mają świadomość tego, że strategia obrony Platformy Obywatelskiej, ogniskująca się na promowaniu propagatora JOW-ów, aby blokować Dudę i Kaczyńskiego, niszczy polskie środowiska liberalne, umacniając tym samym procesy klerykalizacji życia publicznego w Polsce?

Brak medialnych ataków na Kukiza zadziwia

Przekaz semantyczny zwolenników Kukiza na różnych forach i portalach społecznościowych przyjmuje barwy o wiele bardziej brunatne, niż treści wypowiadane przez czołowych funkcjonariuszy Prawa i Sprawiedliwości. Prorządowe media, na czele z "Gazetą Wyborczą", wolą jednak atakować Kaczyńskiego i Dudę, niż Kukiza. Ten ostatni jest "szczególnie dziwnie" oszczędzany. Nawet liberalny "Newsweek" unika identyfikowania kukizomanii z brunatnawymi odcieniami palety barw.

Być może nachalne sprzyjanie Kukizowi przez Google News Polska jest wyłącznie efektem odwzorowywania sytuacji pozytywnego pozycjonowania go w polskich mediach. Jeśli tak, to proces promocji koncepcji JOW-ów ujawnia pętlę amplifikacji. Skoro większość tygodników, dzienników i portali prasowych jest za JOW-ami to kopiując to, co dzieje się na rynku cyrkulacji informacji prasowej, Google News Polska jawi się jako platforma medialna, która wręcz petryfikuje pozycję Kukiza w przestrzeni publicznego dyskursu.

Puenta

Kukiz jest już kojarzony przez uczestników rynku politycznego (polityków i ich elektoraty) z Korwin-Mikkem, Wiplerem oraz ruchem narodowym. W ostatnich dniach miały nawet miejsce próby "przyspawania" Stonogi do muzyka. Praktyki medialne wytwarzania takich asocjacji (praktyki hermeneutyczne profilowania dyskursu publicznego) sprzyjają tworzeniu się wielkiej, zintegrowanej, masowej i zrewoltowanej siły politycznej w Polsce, nad którą trudno będzie komukolwiek zapanować. Siłą tą nie będą jednak "dzieci kwiaty". Kukizomania ma szansę przekształcić się w brutalny, brunatny, burzący, bezwzględny bunt bojówkarzy (6xB).

Źródło: strona Google.News.Polska w dniu 14.06.2014 r. #Paweł Kukiz #wybory 2015