Unijna komisarz Elżbieta Bieńkowska pokazała się na pogrzebie Władysława Bartoszewskiego w świetnym nastroju. Teraz jej fotografia jest podawana z rąk do rąk na Twitterze.

Dziwny PR Bieńkowskiej

24 kwietnia w wieku 93 lat zmarł Władysław Bartoszewski, były wiezień Auschwitz, żołnierz AK, pełnomocnik prezydenta do spraw dialogu międzynarodowego. Działacz społeczny, publicysta, historyk, dziennikarz, dyplomata. Dzisiaj na Powązkach odbyły się uroczystości pogrzebowe.

Bartoszewskiego żegnali przedstawiciele różnych krajów, między innymi prezydent Niemiec Joachim Gauck, minister spraw zagranicznych Izraela Mosze Arens. Przybył szef Rady Europejskiej Donald Tusk, prezydent Bronisław Komorowski. Pojawili się też byli prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, premier Ewa Kopacz, setki warszawiaków, ministrowie i wiele oficjalnych delegacji. Kanclerz Niemiec Angela Merkel tydzień wcześniej wpisała się do księgi kondolencyjnej, wyłożonej w Kancelarii Premiera.

Wśród uczestników pogrzebu wyróżniała się na pewno unijna komisarz Elżbieta Bieńkowska. Wesoło roześmiana, stała, pozując do zdjęć na tle portretu żałobnego Władysława Bartoszewskiego. Jedno ze zdjęć robi już furorę na Twitterze. Czy taki jest Bieńkowskiej własny sposób na reklamę? Coś w tym jest, ponieważ ostatnio podobne zdjęcie zrobiono Bieńkowskiej na pogrzebie Wojciecha Kilara. Wówczas w katowickiej katedrze zasiadała w pierwszym rzędzie obok ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Bogdana Zdrojewskiego, także uśmiechającego się od ucha do ucha. Tamten pogrzeb również zgromadził grono poważnych osobistości i pośród tłumu żałobników na zdjęciach wyraźnie widać rozbawioną Elżbietę Bieńkowską. Sytuację nazwano skandalem.

Wstyd dla kraju czy tylko dla Bieńkowskiej?

Nauce znane jest pojęcie reakcji nieadekwatnej do sytuacji. Jeśli nie ma związku między myśleniem a uczuciami i człowiek śmieje się na pogrzebie, to powinien w te pędy udać się do lekarza od nerwic. Nerwica to nie wstyd, każdego może dopaść. Daje się jednak wyleczyć i zdrowie wraca do normy. Mimo wszystko nie chcę domniemywać, że można się po prostu dobrze bawić na czyimś pogrzebie. Ale jeśli tak było, to nadal dostrzegam dwa wyjścia - sprawiły to leki lub dobre zioło, a dopiero na szarym końcu pozostaje możliwość, że była to wesołość zamierzona i świadoma. Ale wtedy to jest naprawdę wielki wstyd! Dla śmiejącej się, a nie dla całego narodu.

Jeszcze jeden ciekawy fakt, również okrzyknięty skandalem

Jak podaje TVN24, mszę żałobną koncelebrowało kilku księży. Jednym z nich okazał się ksiądz Wojciech Lemański. Ten sam, na którego nałożono karę suspensy! Rzecznik kurii warszawsko-praskiej Mateusz Dzieduszycki napisał na Twitterze: "Ks. W.L. Na mszy św pogrzebowej W. Bartoszewskiego to zaskoczenie. Suspensa NIE jest odwołana. Wkrótce komunikat."

Źródła: onet.pl, TVN24, se.pl, epoznan.pl #Polityka Warszawa