Z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że program kandydata PIS-u był drugorzędną sprawą. W końcu Polska krajem wyznaniowym nie jest. Nie wszyscy mają równie sceptyczne podejście do in vitro, co #Andrzej Duda. Jednocześnie wiele osób patrzy przez palce na jego obietnice. Internauci wyliczają, ile by kosztowało spełnienie wszystkich jego obietnic, pokazując tym samym, że jest to absolutnie nierealne. No dobrze, ale co z tego?

Nie twierdze, że to dobrze, że Andrzej Duda może nie dotrzymać swoich obietnic. Chcę tylko powiedzieć, że nagła powyborcza amnezja kandydatów jest czym powszechnym. Dotyczy każdego jednego polityka. Oni mają to chyba po prostu wpisane w zawód. Obiecać gruszki na wierzbie, a po wszystkim postukać się w głowę i powiedzieć "Oj głupi Polacy, głupi. Nie pomyśleliście, że to niemożliwe?". #Bronisław Komorowski nie obiecywał? Jeśli dobrze pamiętam to przed wyborami twierdził, że podnoszenie podatków nie jest dobrym rozwiązaniem. Nie przeszkodziło mu to jednak w podpisaniu 10 ustaw, dzięki którym 21 podatków poszło w górę. Chciał by ludzie mieli wybór czy chcą pracować dłużej czy nie. Zamiast tego pozwolił na podniesienie wieku emerytalnego. Podwyżki dla nauczycieli wyniosły około 11% zamiast obiecanych 30%. Bronisław Komorowski kupił część wyborców obiecując refundację in vitro. I co? No i oczywiście nic takiego nie miało miejsca. Wśród wszystkiego, co Komorowski obiecał Polakom przewinęło się kilka projektów, które doszły do skutku. Z mniejszym lub większym udziałem prezydenta, ale jednak zawsze. I właśnie to te rzeczy, którym nie podołał, stały się bronią w ręku Andrzeja Dudy. Nawet jego spot wyborczy bazował na nieudolność kontrkandydata. Polacy zostali podstawieni przed wyborem. Głosujemy na osobę, która ostatnie 5 lat pełniła prezydenckie obowiązki, czy na kogoś nowego? Ten pierwszy już się popisał, pokazał co potrafi. Udowodnił Polakom ile obietnic jest w stanie spełnić, a ile nie. Jako osoba publiczna nie zaprezentował się w najlepszym świetle. Był przez ludzi po prostu wyśmiewany. Jako przykład fragment rymowanki znaleziony na jednym z blogów. Autor Desuetudo.


Bronek chłopak jest morowy
i on lubi lasy
nazywają go Gajowym
"Chrabiom Bulem" czasem

Serio? Głowa państwa nie może robić za pośmiewisko!

Może to właśnie było powodem dania szansy Andrzejowi Dudzie? Wątpię, by ktokolwiek wierzył, że spełni on wszystko to, co obiecał. Jeśli uda mu się dokonać chociaż połowy, uznam to za ogromny sukces. Tym samym dochodzi do sedna. Tajną bronią Andrzeja Dudy okazał się Bronisław Komorowski, który swoimi działaniami przysporzył swojemu rywalowi zwolenników. Tuż przed wyborami każda wpadka prezydenta była nagłaśniana przez media. Bronisław potykał się o własne nogi, a Andrzej zacierał ręce. Tajna broń okazała się skuteczna. Większość Polaków uznała, że skoro wiedzą, że Bronisław Komorowski obietnic nie spełnia, to sprawdzą prawdomówność Andrzeja Dudy. Czy była to słuszna decyzja? Okaże się za 5 lat. Póki co wyborcy Komorowskiego robią wszystko by pokazać się od jak najgorszej strony. Zupełnie jak ich prezydent. Z tym, że on po prostu mniej lub bardziej świadomie robił głupoty, a część jego wyborców zaczyna tworzyć dzicz, która gotowa jest opluć i zadeptać rodaków.


Źródło: deon.pl, naszeblogi.pl #wybory prezydenckie