To szokująca i skandaliczna decyzja. Byłam na wiecu prezydenta Komorowskiego i widziałam całe "zajście" z krzesłem. Każdy normalny człowiek się uśmiechał, bo rozumiał, że to polityczny happening. A do czego się odnosił? Nie trzeba chyba przypominać. Spora grupa młodych sympatyków partii Janusza Korwin-Mikkego przywitała mocno spóźnionego zresztą prezydenta (utknął w korkach na zakopiance) okrzykami "Szogun!, Szogun!". Gdy na ustawionej pod Ratuszem scenie, prowadzący wiec poseł Jerzy Fedorowicz wznosił powitalne okrzyki, młody mężczyzna podniósł krzesło do góry, ponad głowy otaczających go kolegów. Podniósł do góry! Tylko tyle. Stał w ciasnym tłumie, co najmniej 30, 40 metrów od sceny z Komorowskim. Gdyby tym krzesłem machnął, to pewnie oberwałby niegroźnie ktoś stojący obok. Opisuję dokładnie, bo to, co potem wymyślono jest tak absurdalne, tak głupie, że aż nie chce się wierzyć. Na mężczyznę z krzesłem rzucili się policjanci. Cała akcja trwała może kilkadziesiąt sekund. Młodego sympatyka Kowin-Mikkego aresztowano! Przebywa w zamknięciu już od miesiąca, pomimo iż nie postawiono mu oficjalnie żadnych zarzutów. Media obiegła jednak informacja o młodym zamachowcu, który chciał krzesłem zgładzić prezydenta.

Jeśli nie zamachowiec, to pewnie wariat

Z moich informacji wynika, że #policja przesłuchała już w tej sprawie ponad 70 osób i żadna z nich nie potwierdziła wersji "zamachu". Najwyraźniej śledczy nie wiedzą co z tym fantem zrobić, więc postanowiono teraz wysłać młodego działacza na miesiąc do psychiatryka. Jeśli nie zamachowiec, to wariat pewnie. Rafał Ziemkiewicz napisał dziś w swoim felietonie: "Człowiek, który ośmielił się na więc wyborczy prezydenta przynieść krzesło i wznieść szyderczy okrzyk przesiedział już miesiąc, a teraz na kolejny miesiąc zamknięty został - decyzją administracyjną - w psychiatryku. W psychiatryku! - jak w Związku Sowieckim, jak we wschodnich satrapiach". A rysownik Cezary Krysztopa pyta: "Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, dlaczego skakanie po krzesłach w japońskim parlamencie nie podlega obserwacji psychiatrycznej, a noszenie własnego krzesła, podlega?" Ja też pytam: ludzie, gdzie my żyjemy? #Bronisław Komorowski #wybory prezydenckie