Prezydent pokazał, że potrafi wczuć się w bolączki przedstawicieli swojej opozycji. Jeszcze niedawno niektórzy wskazywali na fałszerstwa i nieprawidłowości przy wyborach samorządowych z końca 2014 r. Komorowski z ojcowską troską oznajmił im, że pogrążają się w odmętach szaleństwa.

Komorowski bardziej Kukizowaty od Kukiza

Teraz, aby udowodnić, iż respektuje to, co leży na sercu jego przeciwnikom, postanowił wczuć się w ich stan. W tym celu prezydent w najwyższym poczuciu odpowiedzialności za słupki sondażowe osobiście pogrążył się w owych odmętach szaleństwa. W ostatnich dniach #Bronisław Komorowski poinformował naród, że już od dawna jest zwolennikiem jednomandatowych okręgów wyborczych i zgodnie z wolą ludu szybko ogłosi referendum w tej sprawie. Polacy mogli odnieść niesłuszne wrażenie, że Komorowski jak dotąd nie był przychylny koncepcji JOW-ów. To stwierdzenie jest jak najbardziej krzywdzące dla naszego przywódcy. Wytłumaczenie jest zgoła inne, po prostu ostatnie pięć lat zwyczajnie przysnął pod swoim ulubionym żyrandolem w pałacu. Jak nas jednak przekonuje, już z drzemki się obudził i przystępuje do działania.

Prezydent największym opozycjonistą w Polsce

Z zaufanych źródeł wiemy, iż prezydent do zakończenia wyborów będzie również za: referendum w sprawie obniżenia wieku emerytalnego, zwróceniem pieniędzy zrabowanych z OFE i zmniejszeniem wszystkich 21 podwyższonych w ciągu 5 lat podatków. Sprzeciwi się też podpisanej przez siebie samego konwencji antyprzemocowej, wprowadzającej tylnymi drzwiami lewackie idee do naszego życia społecznego.

Zaryzykuję diagnozę, iż Komorowski pogrąża się w odmętach szaleństwa, ponieważ prześladują go głosy. Każdy wie, że w takim stanie nawet psychiatra nie pomoże. Tym bardziej że chodzi tu o głosy nie byle jakie, bo są to sprzeniewierzone głosy wyborców unieważnione w ostatnich wyborach samorządowych.

Klepiesz biedę? To pogrąż się w długach

Prezydent nie stroni też od udzielania światłych rad naszej młodzieży, która z nabożną czcią spija każde słowo z jego ust. Podczas wyborczego spaceru naszego prezydenta młody chłopak przedarł się przez mur urzędników otaczających głowę państwa. Chłopiec powiedział, że jego siostra po długich poszukiwaniach znalazła pracę za 2 tys. zł. Młodzian zapytał, jak ma żyć za takie pieniądze? Rada naszej miłościwie panującej głowy była oczywista i genialna. Poradził, by siostra chłopaka wzięła kredyt. Jest to tak zmyślny pomysł, że nie każdy może do niego dojść, nawet po długotrwałym i ciężkim procesie myślowym. Jeśli nie masz pieniędzy, to po prostu pożyczaj. Geniusz naszego słońca narodu nie zna granic.

Prezydent wyszedł do ludzi pierwszy raz po 5 latach swego urzędowania, aby dowiedzieć się, czego Polacy potrzebują. Od zwykłych obywateli odgradzał go ścisły kordon urzędników. Bronisław Komorowski ograniczył się więc do czytania ludziom w oczach. Jednak po wciąż dołujących sondażach można stwierdzić, że na razie nasz prezydent jest analfabetą.

Zobacz >>> Wybory prezydenckie 2015. Początek rewolucji obywatelskiej: rozpoczął się demontaż systemu

Zobacz >>> Nieprawidłowości przy wyborach prezydenckich #wybory prezydenckie #wybory 2015