Z prezydentem jest jak z przysłowiowym koniem, jaki on jest, każdy widzi. Dotychczas zaprezentował się nam jako osoba zatroskana higieną i trzeźwością. Na swoich wiecach zwracał się do tych wyborców, którzy mają brudne nogi, a także do napitych Polaków.

Bigosowanie - Kuchenne rewolucje Komorowskiego

Innym razem zapraszał zebranych do radosnego marszu w kierunku Grobu Nieznanego Żołnierza. W swoich przemowach wielkodusznie pochylał się nad ofiarami polskich patriotów, mówił o pokrzywdzonych przez żołnierzy wyklętych. Pouczał młodzież na temat ważnych elementów historii demokracji polskiej. Jednym z istotnych czynników budujących polską demokrację było według Komorowskiego bigosowanie. Polegało ono na szatkowaniu szablami niczym kapustę każdego, kto na sejmiku skorzystał z prawa liberum veto. Jednym słowem, prezydent w swych kolejnych przemowach, wymalował nam piękny obraz szlachty polskiej i patriotycznych żołnierzy.

Objazdowy teatrzyk prezydenta

Komorowski pokazał, że dla swoich ukochanych wyborców zrobi wszystko. Zorganizował nam, może i amatorski, ale za to pełen szczerych chęci teatr. Mobilny teatrzyk Bronisława dwoił się i troił na ulicach Warszawy po pierwszej turze wyborów prezydenckich. Wszystko po to, by poprawić wizerunek miłościwie nam panującego. Jak na porządny teatr przystało nie mogło zabraknąć suflera. W tę rolę wcieliła się pani Jowita Kacik, na co dzień prowadząca na Politechnice Wrocławskiej zajęcia zatytułowane "manipulacja decyzją i wizerunkiem przeciwnika". Na marginesie należy nadmienić, iż ta miła pani, jest zatrudniana w różnych firmach kontrolowanych przez ludzi z byłej WSI. Na czas trwania spektaklu pani sufler sterowała Komorowskim niczym pacynką. Mówiła mu, co ma powiedzieć, komu podać rękę a nawet którędy ma iść. Z dumą oglądaliśmy jak nasz zdalnie sterowany prezydent wykonywał bez zarzutu większość komend. Dopiero pod koniec spaceru zaczął się zawieszać, zmęczony kontaktem z prostym ludem. Generalnie jednak emanowało od prezydenta duże doświadczenie w słuchaniu poleceń i ich wykonywaniu. Można rzec, iż całe lata wsłuchiwania się w dyspozycje smutnych panów z tajnych służb nie poszły na marne.

Prezydent pacynka

Co najważniejsze Pani Jowita pomogła naszemu prezydentowi wcielić się w rolę postaci z filmu dla najmłodszych pt. "Teletubisie". Jak pamiętamy, jedyną kwestią wypowiadaną w tym filmie były słowa "tulić, tulić". Zobaczyliśmy prezydenta, który na tę właśnie komendę swojej suflerki, rzuca się do tulenia przygodnie napotkanej inwalidki na wózku. Wierzę, iż jeśli tresura pana prezydenta będzie konsekwentnie kontynuowana, niebawem będziemy mogli ujrzeć jak reaguje na rzucany patyk.

Komorowski świętym

Zaryzykuję mogłoby się zdawać karkołomne podejrzenie, że Komorowski trafi kiedyś do nieba. Uważam tak, ponieważ jego zasługi u góry są donioślejsze niż samych nawet księży. Starania prezydenta dla wzmożenia religijności Polaków są bez porównania większe, niż sporej nawet części duchownych. Kiedy większość księży prowadzi kazania nauczając o naszym stwórcy, ludzie nie specjalnie się angażują, czasami mówiąc kolokwialnie wręcz przysypiają. Gdy natomiast Komorowskim występuje w telewizji, całe masy ludzi z najwyższą gorliwością i zaangażowaniem modlą się o ratunek do boga. #Bronisław Komorowski #wybory prezydenckie