Na blogu IFLScience.org opublikowano wiadomość, że #Facebook od pierwszego dnia 2016 roku zamierza "zbanować" wszystkie grupy oraz strony promujące ateizm. Według wydawcy komunikatu, za taką decyzją Facebooka stoją webometryczne ustalenia dotyczące ilości postów, w których ateiści lżą wierzących w Boga. Okazuje się, że wrogowie boskiego punktu widzenia ponad dwukrotnie częściej "hejtują" w sieci swoich adwersarzy niż obrońcy krzyża i Jezusa.

Facebook nie reaguje na tekst IFLScience.org

Na stronach społecznościowych Facebooka post o rzekomej decyzji Zuckerberga, dyrektora serwisu, nie doczekał się dotychczas jakiejś wyjątkowej liczby replikacji. Internetowy koncern nie zajął oficjalnego stanowiska w tej sprawie, mimo że opublikowana wiadomość szkodzi jego wizerunkowi. Podobna sytuacja ma miejsce na stronach Google. Jedynie w kilkunastu miejscach można spotkać odniesienia do "skandalizującego newsa".

Nie można jednak wykluczyć tego, że mem o wojnie Facebooka z ateizmem zacznie mnożyć się w sposób kaskadowy. Tak, jak wirusy, memy dla swojej dynamicznej replikacji potrzebują osiągnięcia pewnej "masy krytycznej". Jakie więc będą konsekwencje, kiedy w Internecie zaczną pojawiać się w najrozmaitszych kontekstach newsy o kontestowaniu ateizmu przez Facebook?

Brak reakcji portalu Zuckerberga na post o jego rzekomym zamiarze "banowania" ateistycznych grup i stron można tłumaczyć tym, że taka odpowiedź przyspieszyłaby procesy powielania i mutowania się newsa. Przestrzeń internetowa zostałaby zdominowana przez temat ateizmu i wojny religijnej z ateizmem.

Wojna religijna z ateizmem jako mem

Niezależnie od tego czy IFLScience.org świadomie wypuścił w eter komunikacyjny swój tekst czy też jego wydawcy postanowili zabawić się kosztem Facebooka, mamy już do czynienia z eksperymentem "memetycznym". Możliwe są tylko dwa jego rezultaty: mem rozprzestrzeni się tak, że portale społecznościowe będą pełne komentarzy na temat żartu o wojnie religijnej Facebooka z ateistami albo mem umrze śmiercią naturalną. Co te wyniki będą oznaczały?

Osiągniecie masy krytycznej w liczbie replikacji memu o religijnej wojnie z ateizmem będzie oznaczało, że środowiska ateistyczne na całym świecie utworzą system silnych wehikułów memetycznych (termin Dawkinsa). Jego dynamiczna replikacja sygnalizowałaby sprawne funkcjonowanie mechanizmu obronnego memów ateizmu. Stanowiłaby odpowiedź na atak.

Jeśli zaś mem wojny z ateizmem umrze śmiercią naturalną, to fakt ten będzie wskazywał na słabość memu ateizmu, uniemożliwiającą mu wygenerowanie akcji obronnej. Skoro bowiem w sieci zaczyna krążyć treść o potencjalnym ataku Facebooka na ateizm, a ateiści nie reagują, to oznacza to, że w ich głowach memy ateizmu w rozmaitych mutacjach nie zagnieździły się na dobre.

Eksperyment może okazać się niebezpieczny dla środowisk ateistycznych

Jeśli eksperyment zakończy się śmiercią naturalną memu wojny religijnej z ateizmem, to zdarzenie takie da fundamentalistom religijnym sygnał do ataku na antyklerykałów, sceptyków i walczących ateistów. Skoro bowiem środowiska ateistyczne nie reagują na mem wojny z ateizmem, to znaczy, że nie posiadają one skutecznej bariery immunologicznej umożliwiającej im odparcie ataku ze strony fundamentalistów religijnych. Przypominają ludzi narażonych na atak wirusa HiV.

Po zwycięstwie fundamentalistycznych katolików w wyborach prezydenckich w Polsce, ujawnienie swojej słabości przez ateistów w reagowaniu na ataki katolików, stanowiłoby zachętę dla tych drugich do wywołania wojny religijnej, która zakończyłaby się ich zwycięstwem.

Morał

Niniejszy tekst jest reakcją antyklerykała na mem wojny z ateizmem wyemitowany przez portal IFLScience.org. Mój umysł zmutował ów pierwotny mem w taki sposób, że został on nacechowany w tekście dodatkową właściwością - mianowicie taką, iż zagraża on memowi ateizmu. W konsekwencji brak wystarczająco wielu replikacji tejże mutacji memu ateizmu, przejawiających się w powielaniu niniejszego tekstu na portalach internetowych, będzie wskaźnikiem lichej kondycji polskich, antyklerykalnych i racjonalistycznych środowisk. Ciekawe więc jak zakończy się mój eksperyment memetyczny? #religia