Ostatnio prezydent Komorowski piał z zachwytu nad swoją kadencją, twierdząc, że "za jego rządów" wszystko w Polsce układa się wspaniale a program "Dobry klimat dla rodziny" to jeden wielki sukces. Skoro jest tak dobrze, to... dlaczego jest tak źle?

Dzisiejsza "Rzeczpospolita" podaje szokujące informacje - gwałtownie wzrasta liczba samobójstw oraz prób odebrania sobie życia w grupach wiekowych 10-14 lat. O ile jeszcze 14-latka na swój sposób można zrozumieć - wszak to czas pierwszych przeważnie nieszczęśliwych miłostek, to zastanawia, co pcha 10-latka czy 11-latka do próby odebrania sobie życia? Tu również pada niejedna odpowiedź: problemy w rodzinie, zła sytuacja materialna, choroby psychiczne i wspomniany przeze mnie zawód miłosny. W 2014 r. zanotowano aż 71 samobójstw i prób samobójczych wśród #dzieci od dziesiątego do czternastego roku życia. Ze swojej strony dodałbym jeszcze jeden czynnik - wyjazd rodzica do pracy za granicą. I tu mamy paradoks, którego nie przesłoni propaganda sukcesu prezydenta ani PO - rodzic po to wyjeżdża, żeby jego rodzina mogła godnie żyć. Nie chodzi tu o luksusy, ale zwykłe życie, żeby w lodówce nie było pusto i wystarczało od pierwszego do pierwszego. Jednak wyjazd tego typu bardzo źle wpływa na psychikę dziecka - dla którego matka i ojciec to dwa filary, na których się wspiera w życiu. Gdy jeden znika - choćby na dwa miesiąca - powoduje to wstrząs, który może od razu nie jest widoczny, ale tkwi we wnętrzu młodej osoby i może prowadzić do dramatycznych zdarzeń.

Gdzie tkwi przyczyna?

Na łamach Blasting News ukazał się artykuł o ludziach, którzy w wieku emerytalnym odbierają sobie życie. Miesiąc później okazuje się, że wśród najmłodszych również sytuacja nie jest wesoła. Co robi z tym rząd, prezydent czy jakiekolwiek władze? Oczywiście NIC. Bo co ich tak naprawdę obchodzą problemy zwykłego człowieka, który nerwowo przelicza, czy wystarczy mu na chleb? Ważne jest, żeby siedzieć przy korycie, dokopać przeciwnikom politycznych, a potem uśmiechać się przed kamerami i mówić o sukcesach, które tak naprawdę nigdy nie miały miejsca. Skończy się na tym, że politycy zostaną sami w kraju - reszta albo wymrze, albo wyjedzie. #samobójstwo