Najczęściej wyjeżdżają młodzi i dobrze wykształceni ludzie, którzy nie widzą żadnej pozytywnej przyszłości w ojczyźnie na śmieciowych, nisko płatnych posadach. Wyjazdy planują także pozostali rodacy, głównie ze wschodnich regionów kraju, zagrożonych największym bezrobociem. Jest to również postrzegane przez ludzi jako szansa na lepsze, łatwiejsze i godniejsze życie. Sytuacja pracowników w naszym kraju po zmianach ustrojowych od wielu już lat wcale się nie poprawia i to pomimo szumnych, pozytywnych zapowiedzi kolejnych ekip rządzących Polską. Nie pomaga nawet świadomość, że zmniejsza się potencjalnie dostępna na rynku liczba nowych, młodych kadr pracowników i w szybkim tempie idzie niż demograficzny, przy jednoczesnym starzeniu się społeczeństwa. Za chwilę na opuszczone przez Polaków miejsca nisko opłacanych posad wejdą planowo i płynnie emigranci ze wschodu i z czarnej Afryki. To jedna z ostatnich decyzji UE.

Nasz kraj od wielu już lat sterowany jest metodycznie i planowo przez rząd niemiecki. Najwyraźniej ekipy naszych elit rządowych są już przyzwyczajone, że kluczowe rozkazy zawsze od kogoś przychodziły, wcześniej z Moskwy a aktualnie z Berlina. W taki sposób nasi najlepsi pracownicy w kwiecie wieku, trafią do pracy za zachodnią granicą, gdzie będą umacniali tamte gospodarki, zastępowali odchodzących wcześniej na emerytury sąsiadów a nasz rodzimy rynek i nasza gospodarka będzie dalej dryfowała w niewłaściwym kierunku - w stronę dającą nieodwracalne i niekorzystne zmiany dla polskości naszego kraju. W ten sposób nawet bez wojennego rozlewu krwi, nasi sąsiedzi (zarówno z zachodu jak i ze wschodu) przygotowują sobie grunt do całkowitego przejęcia naszego narodowego terenu. Receptą na uniknięcie tego losu są natychmiastowe zmiany na stanowiskach decyzyjnych i odcięcie tych, co sterują marionetkami w rządzie. Natomiast czy są to przywódcy z zewnątrz czy wewnątrz (mafijne) to dowiemy się prawdopodobnie z historii opublikowanych dopiero za kilkadziesiąt lat.

>>>> Zobacz: Kraje Unii Europejskiej nie mają obowiązku przyjąć kilkuset milionów uchodżców #Unia Europejska #praca #emigracje